Mężczyzna z rodziny, Wade Porter, żyje amerykańskim snem ze swoją dziewczyną Laurą i synem Michaelem: mają ładny dom, właśnie zaciągnął pożyczkę na rozwój swojej firmy i zamierzają się pobrać. Jednak ich sen staje się koszmarem, gdy Wade nieumyślnie zabija włamywacza, który włamał się do ich domu w środku nocy na swoim trawniku. Zostaje wysłany na rozprawę i akceptuje układ zaproponowany przez prokuratora i zostaje skazany na trzy lata więzienia. Podczas transportu dochodzi do incydentu w autobusie, a Wade zostaje wrobiony i wysłany do skrzydła o zaostrzonym rygorze pod dowództwem skorumpowanego porucznika Jacksona. Jego kolega z celi, John Smith, który został skazany na dożywocie po pomszczeniu śmierci swojej rodziny, zaprzyjaźnia się z Wade'em i udziela pomocnych rad oraz zaszczepia nadzieję, że Wade wróci do swojej rodziny.

Większość filmów więziennych to zasadniczo ta sama historia opowiadana z różnymi postaciami. Zazwyczaj protagonista zostaje skazany za przestępstwo (które popełnił lub nie), trafia do więzienia i stwierdza, że ​​musi albo przystosować się do nowego brutalnego otoczenia, albo umrzeć. Sojusznicy są zdobywani, wrogowie są stworzeni, śmierć czai się za rogiem. „Przestępca” niczym się nie różni, ale trzy rzeczy wznoszą go ponad większość innych. Pierwsza to ustawienie. Film nakręcony w zakładzie karnym w stanie Nowy Meksyk niesie w sobie atmosferę autentyczności i surowego realizmu, których plany filmowe po prostu nie są w stanie zapewnić. Dalej jest casting. Stephen Dorff zawsze był bardzo niedocenianym aktorem, a tutaj przedstawia wspaniały portret człowieka zawiedzionego przez system prawny i zagubionego w żywym koszmarze. Jego przejście od uczciwego członka rodziny do rozwścieczonego więźnia z ogniem w oczach i krwią na kostkach jest prawdopodobnie przewidywalne, ale Dorff całkowicie sprzedaje ten portret publiczności. Jednak prawdziwymi gwiazdami są tutaj Harold Perrineau i Val Kilmer. Pierwsza (którą znają już zagorzali fani programów telewizyjnych „Zagubieni” i „Oz”) oferuje świetną rolę porucznika Jacksona, szczęśliwego, zorientowanego na rodzinę mężczyzny poza więzieniem, ale potwora w jego murach. Tymczasem Kilmer to John Smith, filozoficzny, ale potencjalnie niebezpieczny skazaniec, który zaprzyjaźnia się z Dorff's Wade podczas ich wspólnego czasu. Trzecim i ostatnim elementem, który sprawia, że ​​„Felon” robi wrażenie, jest pełna pasji reżyseria Rica Romana Waugha, który napisał również scenariusz (oparty najwyraźniej na wydarzeniach w osławionym kalifornijskim więzieniu stanowym). Dzięki niesamowitemu montażowi film rozwija się w szaleńczym tempie i rzadko daje widzom czas na odetchnięcie. Jeśli zakończenie jest nieco wymyślone, możesz to wybaczyć, ponieważ droga do zakończenia była tak intensywna. Gorąco polecam, zwłaszcza fanom „Skazani na Shawshank”, „Wielkiego domu”, „Niewinnego człowieka” i „Zamknij się”.

mgr doc. Roksana Nowak

Naprawdę miło jest natknąć się na dobre filmy, kiedy się tego nie spodziewasz. W dzisiejszych czasach coraz bardziej kierujemy się marketingiem, który kryje się za filmami, aby zdać sobie sprawę, że kiedy faktycznie je oglądamy, często pozostajemy niezadowoleni. Felon to film o człowieku, który ciężko pracuje, aby stworzyć życie dla siebie i swojej rodziny, ciężko pracował, aby założyć własny biznes i czuje, że jest wreszcie gotowy, aby zacząć zbierać owoce swojej pracy. Potem życie przynosi nieoczekiwany zwrot akcji i trafia do więzienia. Od tego momentu obserwujemy przemiany człowieka, który zostaje zmuszony do wejścia w nowy świat, w którym nie ma kontroli. Ten film jest świetnym spojrzeniem na ekstremalne warunki, jakie może stworzyć amerykański system korekcji. Pokazuje również bardzo dobrze, jak ludzie mogą zostać skorumpowani przez władzę. Wszyscy aktorzy w tym filmie błyszczą i doskonale przedstawiają swoje postacie. Historia jest bardzo dobrze opowiedziana i pod koniec filmu zastanawiasz się, jak system poprawczy ma tak wiele wad i jak sprawia, że ​​ludzie stają się najgorsi, zarówno jako więźniowie, jak i strażnicy. Jednak film pokazuje również, że nawet w takich okolicznościach zdarzają się wielkie akty człowieczeństwa i współczucia. Bardzo dobry film, zdecydowanie wart obejrzenia. 8/10.

Dorota Mróz

Miałem szczęście, że zobaczyłem screenera do tego filmu. Na początku nie spodziewałem się zbyt wiele, tak jak w ostatnim filmie, który widziałem z Valem Kilmerem-Conspiracy - z niesmakiem zamknąłem się po 15 minutach. Felon, to znakomity film ze świetną grą aktorską, świetną fabułą i dobrym dialogiem. To zdecydowanie najlepszy film, w jakim widziałem Stephena Dorfa, a Val Kilmer daje solidny występ. Choć fabuła flirtuje z typowymi więziennymi antagonistami i pseudo-znajomą fabułą, fabuła jest bardzo realistyczna i wysoce wiarygodna. Mnóstwo suspensu, dobra solidna akcja, doskonałe zdjęcia i świetne aktorstwo sprawiają, że ten film jest obowiązkowy dla fanów dramatu / suspensu. Wspaniale jest widzieć, jak Val Kilmer powraca na swoje miejsce jako jeden z najlepszych aktorów swojego pokolenia.

Marianna Wróblewska

Zwiastun

Podobne filmy

Co gryzie Gilberta Grape'a

What's Eating Gilbert Grape