Informacje o filmie

Żółwie nadal żyją w cieniu i nikt nie wie, że to one zniszczyły Shreddera. Wszyscy myślą, że to Vernon powalił Shreddera. April O'Neill trochę węszy i dowiaduje się, że dla Shreddera pracuje naukowiec o imieniu Baxter Stockman. Planuje go wyrwać, gdy przywozi transport. April mówi żółwiom, które próbują go powstrzymać, ale nie mogą. Stockman próbuje teleportować Shreddera, ale jakimś cudem ląduje w innym wymiarze i spotyka przywódcę o imieniu Krang, który instruuje Shreddera, aby zmontował urządzenie teleportacyjne, które wysłał na Ziemię dawno temu. Daje Shredderowi trochę mutagenu, którego używa do przekształcenia dwóch przestępców, którzy również byli z nim w transporcie, Rock Steady i Bebop, w mutanty. Następnie wyruszyli na poszukiwanie urządzenia. Kwiecień widział transformację podczas śledztwa w sprawie Stockmana. Bierze mutagen i jest ścigana przez sługusów Shreddera, Klan Piechoty. Zostaje uratowana przez mężczyznę o imieniu Casey Jones, który przewoził Shreddera. Pojawiają się Żółwie i próbują współpracować. W walce wręcz mutagen trafia na policję. Wiedząc, że Shredder spróbuje go odzyskać, April najpierw próbuje go odzyskać i prosi Verna o pomoc. W końcu ona i Casey zostają aresztowani. Żółwie dostają mutagen, a Donatello analizuje go, dowiaduje się, że może uczynić je ludźmi, co mówi Leonardo, który każe mu o tym zapomnieć i nie mówić innym. Ale Michał Anioł mówi Raphaelowi, który czuje, że Leonardo ich nie szanuje.

Bezmyślny, superbohater, cukierek mózgowy, zoom. Kiepskie dowcipy, świetne efekty, wybuchy wybuchają. Mięśnie mojej szyi są mocniejsze niż druty pianina, a w tym tygodniu pociłem się wystarczająco, by wypełnić basen. Pod koniec długiego tygodnia szalonej pracy czasami chcesz po prostu usiąść i wyłączyć swój mózg. Więc dziękuję, żółwie. Lubię, kiedy uderzasz w różne rzeczy. Czy to głupi film? Oczywista odpowiedź brzmi: tak, oczywiście, że to głupie, to bardziej superbohaterski schlock: karnet dla dzieci, którym cieszy się 30-latków. Ale nie wiem. Każda scena walki ze sztukami walki przypomina trochę sztuczkę magika. Jest zbyt szybki, by podążać w całości, ale jeśli zostanie wykonany dobrze, możemy dostrzec wyrafinowanie w ruchu, a walka sama w sobie jest trochę historią. Jest konfiguracja, eskalacja konfliktu, potem boom, rozwiązanie. Najlepsze części tego filmu to nie gadające żółwie, ale kiedy wszystko idzie, wszystko się rozbija. Rozbić. Rozbić. Film ciągnie się z ludzkimi postaciami, które mają zbyt dużo czasu na ekranie. Casey Jones ma 30 lat i mówi jak 12-latek („Pewnego dnia będę detektywem!”), a Shredder, niestety, w większości nie ma maski i nie rzuca ani jednego ciasta. Megan Fox tym razem nosi mniej makijażu, ale w „akcie” mniej znaczy więcej. Baxtera Stockmana można lubić, ale nie zamienia się w wielką muchę. Ale jest to nieszkodliwe, przyjemne dla oka i przyjemna rzecz, przed którą można wyłączyć mózg podczas regeneracji po długim tygodniu spoconego pośpiechu.

doc. Hanna Nowakowska

TMNT 2 jest na tyle głupi i ekstrawagancki, że może działać jako animowany film animowany na żywo. Zawiera swoją szaloną fabułę (opowieść toczy się w świecie, w którym zmutowane żółwie zostały nauczone sztuk walki przez zmutowanego szczura – powiedział Nuff). Jednak film cierpi na wiele z tego, co możemy nazwać „dogodnymi okolicznościami” — nienaruszone dziury w fabule są celowo ignorowane przez zapominanie o wydarzeniach i postaciach, które są wygodnie umieszczane w miejscach, aby rozwijać fabułę bez jakiegokolwiek wyjaśnienia. Poza tym może to być czepianie się dziury, ale nie ma próby wyjaśnienia, w jaki sposób te żółwie stają się ekspertami w tworzeniu technologii na poziomie CIA. Poziom humoru w tym filmie jest wyraźnie adresowany do młodej publiczności. Dorośli mogą poczuć zdrową dawkę nostalgii, jeśli kiedyś byłeś dzieciakiem, który naprawdę interesował się kreskówkami, w przeciwnym razie scenariusz okaże się przestarzały. Zabawne interakcje między braćmi są nadal obecne, ale to, co dodaje im większej głębi, to moment, w którym zaczynają doświadczać nastoletniego niepokoju – kwestii przynależności i tożsamości. Utrzymuję to niejasno, aby niczego nie zepsuć, ale tak, tym razem mają wątek poboczny! Niestety, sprawy nie są trwałe, gdy film pędzi, kończąc go na korzyść wielkiej, kulminacyjnej sekwencji akcji. Mówiąc o sekwencjach akcji, film nigdy nie odchodzi od podstawowej formuły przeboju Michaela Baya (oczywiście jest on producentem): przesadne, ciężkie zniszczenie CGI, jedna akcja po drugiej. Jeśli pierwszy film TMNT oferuje pełen zabawy pościg w dół zaśnieżonej góry, najbardziej podnosząca adrenalinę sekwencja akcji zaczyna się skokiem spadochronowym, a kończy skokiem z wodospadu. Film pozwala także na zdzieranie poprzednich hitów kinowych – zmodernizowanej ciężarówki wojennej (Mad Max), międzywymiarowej inwazji kosmitów na portal podniebny (Avengers) oraz sceny pościgu i ucieczki więźnia (The Avengers). Mroczny Rycerz oraz Szybcy i Wściekli). I jakby chcąc przyznać się do długu, Raphael mruczy do siebie: „Co zrobiłby Vin Diesel?” Co ciekawe, nastąpiła poprawa w dziale CGI, a dokładniej w wyglądzie żółwi ninja – mniej szorstkie, bardziej przyjazne. Nie można zarzucić aktorom głosowym, że lepiej rozróżniają osobowości swoich bohaterów – przywódcy (Leo), mięśnia (Raph), mózgu (Donnie) i dzikiego (Mikey). Aby upewnić się, że widzowie nie będą ponownie zdezorientowani, są ponownie wprowadzani do filmu dwukrotnie (co jest dziwne). Megan Fox, jako główna bohaterka, wciąż jednak zawodzi – nie mogę uwierzyć, że to powiem – skutecznie angażując publiczność. Lepiej radzi sobie jako antybohater lub złoczyńca (Ciało Jennifer). Jej seksapil zostaje nawet doprowadzony do punktu krytycznego podczas niewytłumaczalnej sceny zmiany kostiumu na seksowny strój uczennicy, aby nie zasnąć mężczyznom. Postać Willa Arnetta, Vern, odsunięta na bok jako ulga w komiksie, to dobry wybór, ponieważ niewiele robi, by posunąć fabułę. Stephen Amell najwyraźniej dostał rolę Caseya Jonesa ze względu na jego fizyczną pracę w „Strzale” i fakt, że potrzebowali kogoś równie atrakcyjnego jak Fox. Daje z siebie wszystko, zwłaszcza w scenach akcji, ale łączy siły z żółwiami, jest pospieszny i kiepsko zrobiony. Shredder, przerobiony z Brianem Tee, powraca jako człowiek, a nie jakiś transformator, wciąż jest słaby jako czarny charakter. Super-złoczyńca Krang, który wygląda ohydnie i choć trochę realistycznie, mógłby lepiej służyć z bardziej rozbudowaną historią. Ze wszystkich złoczyńców, prawdopodobnie komiczny zmutowany duet, Bebop i Rocksteady, kradną show. Nie ma wątpliwości, że Teenage Mutant Ninja Turtles: Out of the Shadows jest lepsze pod każdym względem od swojego poprzednika. Jest skoncentrowany na żółwiach i ponownie kieruje franczyzę we właściwym kierunku. Nie jestem cały "Cowabunga!" w tej kontynuacji (fabuła wciąż gnije mi w głowie), ale jeśli szukasz dwóch godzin spienionej rozrywki, a sekwencje akcji w stylu Baya są twoją winną przyjemnością, przynieś trochę pizzy, ponieważ jesteś w jednym (s ) piekielna przejażdżka. Pełna recenzja: http://goo.gl/xoNRno

Julianna Sikora

Wojownicze Żółwie Ninja rozpoczęły działalność jako postacie z komiksów w 1984 roku, a później zaczęły tworzyć własne seriale animowane, zabawki, gry wideo i oczywiście filmy. W latach 90. istniała rysunkowa trylogia filmowa. Niedawno Michael Bay wyprodukował reboot serii, jako generowany komputerowo film akcji na żywo. Niespecjalnie podobał mi się ten bardzo mroczny film z 2014 roku, oceniając go tylko na 5/10. Kiedy jednak pojawiły się zwiastuny tego sequela, już wiedziałem, że wygląda na to, że będzie to o wiele lepszy film niż pierwszy. Żółwiowi bohaterowie wraz ze starymi kumplami April O'Neilem i Vernem Fenwickiem oraz nowym przyjacielem Caseyem Jonesem wracają do akcji, gdy Shredder został wyrzucony z więzienia. Arcy-złoczyńca miał międzygalaktyczne nikczemne plany, gdy spiskował z szalonym naukowcem dr Baxterem Stockmanem, aby sprowadzić na Ziemię złą istotę wymiaru X o nazwie Krang i jego Technodrom w swoim szalonym śnie o dominacji nad światem. Sposób, w jaki żółwie wyglądały w tym nowym filmie, był znacznie lepiej wykonany. W pierwszym wszystkie wyglądały na zbyt duże, brzydkie i nieporęczne. Ich wygląd jest teraz bardziej przystępny, bardziej zgodny z ich osobowościami. Nawet jeśli fabuła zostanie przetestowana przez ich zespół, była to naprawdę doskonała praca zespołowa wśród czterech aktorów stojących za nimi, nasycając każdego indywidualnym urokiem. Są to: Pete Ploszek (jako skonfliktowany przywódca Leonardo), Alan Ritchson (jako umięśniony buntownik Raphael), Jeremy Howard (jako bystry naukowiec Donatello) i Noel Fisher (jako dziecinny duch Michał Anioł). Podobnie doskonałe były grafiki komputerowe, występy i chemia na ekranie między dwoma komicznymi, złymi postaciami pobocznymi, guźcem Bebopem (Gary Anthony Williams) i nosorożcem Rocksteady (Stephen Farrelly). Zdecydowanie ukradli swoje sceny tuż pod głównym złym facetem Shredderem (Brian Tee), który czuł się raczej słaby wśród innych kolorowych postaci filmu. Różowawy, przypominający mózg, maniakalny superzłoczyńca z kosmosu, Krang, został przedstawiony z makabryczną radością przez Brada Garretta. Nieprzekonujące i kiepskie aktorstwo Megan Fox (jako April) i Willa Arnetta (jako Verna) na szczęście uwydatniło doskonałość grafiki komputerowej i otaczającej ich historii. Tyler Perry był przesadzonym frajerem jako doktor Stockman, niewygodnie zabawnym. Nominowana do roli weteranki Laura Linney była niezwykle sztywna jako szefowa policji Rebecca Vincent. Najlepszym wykonawcą tego filmu na żywo był telewizyjny „Arrow” Stephen Amell jako Casey Jones. Jego pełna wdzięku fizyczność (z kijem hokejowym i łyżwami) i sprytne poczucie humoru wyróżniały go. Wygląd tego nowego filmu jest o wiele lepszy niż pierwszy, dosłownie „z cienia”, gdzie tarzała się pierwsza. Były jaśniejsze kolory, lżejszy nastrój, bardziej zabawny ogólny nastrój. Poprzednia była zbyt mroczna i intensywna, i traktowała siebie zbyt poważnie, na własną szkodę. Dzięki temu nasze ukochane Żółwie powróciły do ​​bezpretensjonalnego sposobu, w jaki znaliśmy je w młodości. Poważni krytycy mogą być twardzi w tej sprawie, ale naprawdę podobało mi się 112 minut, aż do klasycznej piosenki z kreskówek telewizyjnych w napisach końcowych.

Szymon Krajewski

Zwiastun

Podobne filmy