Informacje o filmie

Historie życia największych umysłów w historii. Od ich dni jako młodych dorosłych do ich ostatnich lat widzimy ich odkrycia, miłości, związki, przyczyny, wady i geniusz.

Udało mi się znaleźć ten zestaw 4 DVD w mojej bibliotece publicznej. Dziesięć odcinków po 50 minut każdy, ponad 8 godzin życia Einsteina. W college'u i na studiach magisterskich studiowałem fizykę, matematykę i chemię. W rezultacie bardzo dobrze zapoznałem się z wkładem Einsteina i jego kolegów fizyków w pierwszej połowie XX wieku. Powodem, dla którego tak bardzo podobała mi się ta seria, jest to, że umieściła całe życie Einsteina we właściwej perspektywie. Z pewnością jest wiele „stworzonych” sytuacji i rozmów jako sposobu, w jaki filmowcy uczynią to wszystko na tyle interesujące, że zainwestują ponad 8 godzin w oglądanie tego. Dla mnie nie ma znaczenia, czy wszystko potoczyło się tak, jak tutaj przedstawiono, byleby wszystko, co przedstawiono, jest wiarygodne i tak jest. Poza tym, opowiedziana tutaj historia wydaje się być bardzo wierna, historycznie, całemu życiu Alberta Einsteina, jego wczesnym zmaganiom o akceptację, jego małżeństwom i romansom, jego trudnościom z synami, jego ucieczce z nazistowskich Niemiec w latach 30. XX wieku, był ścigany przez J Edgara Hoovera w latach 40. XX wieku, po tym, jak Einstein został obywatelem USA i profesorem w Princeton. Ogólnie wspaniała seria, szczególnie dla kogoś, kto zrobił karierę w nauce.

Maja Błaszczyk

Jak wygodnie! Zawsze myślałem, że seriale takie jak „Holby City”, „Emmerdale” i „Weavers Green” to oryginalne brytyjskie telenowele porównywalne z amerykańskimi serialami „Odważni i piękni”, ale okazuje się, że wszystkie one były inspirowane życiem osobistym Alberta Einsteina . Jeśli chodzi o historycznie dokładną i „edukacyjną”, Genius to z pewnością jedna piekielnie dobra seria do zdobycia. To najlepsza rzecz od czasu filmu „Narzeczona księżniczki (1987)”. W tym filmie jedna z postaci jest bardzo mądra. Po prostu wkleję z niego rozmowę: Vizzini: Nie mogę z tobą konkurować fizycznie, a ty nie pasujesz do mojego mózgu. Mężczyzna w czerni: Jesteś taki mądry? Vizzini: Powiem tak. Czy słyszałeś kiedyś o Platonie, Arystotelesie, Sokratesie? Mężczyzna w czerni: Tak. Vizzini: kretyni. (^Przepraszam za złe akapity, IMDb nie obsługuje html.) Jak możemy się zgodzić, Vizzini i Albert Einstein to mądrzy ludzie. Nic tak nie dowodzi inteligencji Einsteina, jak rozmowy z gospodyniami domowymi, chwile, kiedy słucha, jak inni „mądrzy” płaczą bez powodu, i te niezliczone sceny, w których „robi matematykę” na tablicy i wszyscy, którzy to oglądają, tracą całe swoje gówno! t, gwiazdy skaczą i klaszczą razem, jakby byli publicznością amerykańskiego talk-show. Na wypadek, gdyby moja ironia nie działała przez internet: Genius to cholerny bzdury i nikt nie powinien go oglądać.

Maurycy Chmielewski

Czy Hollywood może stworzyć porządny, historycznie dokładny dokument bez obowiązkowych scen seksu? Wydaje się, że to młodzieńcze pragnienie, które wszyscy scenarzyści/reżyserzy mają, że nie mogą zaprezentować filmu, który przemawia tylko do 17-letniego tłumu. Historia Alberta Einsteina jest wystarczająco seksowna dla dorosłego umysłu, bez zaśmiecania jej lubieżnymi, młodzieńczymi podtekstami seksualnymi.

Borys Borowski

Byłem bardzo podekscytowany, gdy dowiedziałem się o tym programie, kiedy pierwszy raz o nim usłyszałem, niestety ten program okazał się niczym innym. Krzyki, walki, sceny seksu, dramat w college'u... jeśli założeniem tego programu jest to, że Einstein został uwięziony w "Dniach naszego życia", to powinno to trafić w sedno, ale jako biografia jest do bani... wielki czas! Ma cały styl i 0 treści. Z budżetem, który mieliście, moglibyście zrobić o wiele lepiej.

Adam Kaźmierczak

Po obejrzeniu otwierającej sceny seksu pomyślałem: „o nie, kolejna telenowela”. Obejrzałem cały pierwszy odcinek i byłem rozczarowany, ale pomyślałem, że dam mu drugą szansę i obejrzałem odcinek 2, ale pod koniec tego wiedziałem, że nie ma odkupienia dla tego żużlu. Czysta hollywoodzka telenowela, bardziej o życiu miłosnym Einsteina niż o jego teorii i odkryciach. Aktor, który grał młodego Einsteina, był okropny i muszę się zastanawiać, czy to jego brak umiejętności, czy też chęć reżysera do ogłupiania historii dla typowej amerykańskiej publiczności. Dwa odcinki to wszystko, co mogłem znieść.

Jędrzej Brzeziński

Zwiastun

Podobne filmy

Geniusze