Informacje o filmie

Ponieważ dla Harry'ego (Daniel Radcliffe) zaczyna się kolejny rok, w szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, niekończące się artykuły stwierdzają, że on i Dumbledore (Sir Michael Gambon) są szaleni. Gdy ministerstwo zaczyna wymyślać nowe i złośliwe kłamstwa na temat relacji Harry'ego o powrocie Voldemorta, Hogwart zaczyna się pogarszać, gdy ministerstwo wysyła lekarstwo na całe szaleństwo, profesor Dolores Jane Umbridge (Imelda Staunton). Gdy zaczyna narzucać uczniom swoje zasady i przepisy, zaczynają odkrywać, że z nią jako nauczycielem nigdy nie będą gotowi na świat zewnętrzny. Więc Harry wraz z przyjaciółmi postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć uczyć się magii w prawdziwy sposób. Gdy Harry zaczyna mieć wizje strasznych wydarzeń dziejących się w samych murach ministerstw, postanawia podjąć działania, prowadząc siebie i swoich przyjaciół do bitwy, ostatecznie ucząc ich, co naprawdę oznacza przyjaźń, lojalność i poświęcenie.

W ciągu pierwszych 5 minut można zauważyć, że seria przeszła dramatyczną zmianę tonu i muszę powiedzieć, że myślę, że to właściwe, ponieważ powrót Voldemortów pod koniec Czary Ognia oznacza, że ​​nadszedł czas, aby odłożyć na bok dziecinne rzeczy. Są tu wielcy źli ludzie i nie dbają o krzywdzenie dzieci. czas zrobić się nieprzyjemny. Zniknęła frywolność pierwszych kilku filmów, w których magia była fajna, a wszystko w tym nowym i magicznym świecie było po prostu cudowne, a la World of Disney. Nowy reżyser podjął pewne ryzyko związane ze stylem i podejściem, które opłaciły się znakomicie. Zakon Feniksa to prawdopodobnie najciemniejszy z pięciu filmów, jakie do tej pory mieliśmy, nawet bardziej niż Azkhaban, który był krokiem we właściwym kierunku, do którego ostatecznie zmierza seria. W Phoenix jest bardzo mało „zabawy” i widać dlaczego. Czarny Pan powraca, to nie jest śmieszne, a ten film faktycznie sprzedaje ten fakt. W tym miejscu (przynajmniej w świecie filmu) Harry Potter przekracza granicę od filmu dla dzieci do filmu dla dorosłych. Harry ma teraz kilka poważnych blizn psychicznych (i oczywiście jego prawdziwego) od wydarzeń z poprzedniego filmu, który choć lżejszy niż Azkhaban, był kontynuacją tego filmu. Ministerstwo Magii zaprzecza powrotowi Voldermorta i próbuje kontrolować przepływ plotek związanych z wydarzeniami w Czarze. W tym celu mamy nową nauczycielkę i marionetkę Ministerstwa Dolores Umbridge. Różowe i puszyste na zewnątrz, chrupiące i złe w środku. Nie ma żadnych skrupułów, by ponownie uporządkować prawo w Hogwarcie, nakładając kybosh na wszystko, nawet odlegle zabawne, i sprawiając, że uczniowie żyją w kompletnym nieszczęściu. To, przez co przeszła Harry'ego w szlabanie, było po prostu czystym złem. Nie była taka, jak ją sobie wyobrażałem z książki, ale Imelda Staunton zagrała ją z cudownie gorzko-słodkim akcentem, cała urocza i odpowiednia w jej słusznych urojeniach, gdy chodziło o to, że „wbijesz ci nóż w plecy”. Była paskudną robotą. Szkoda, że ​​brakowało wielu treści książki, ale była to duża książka i chociaż nie mogę położyć palca na tym, czego nie było w filmie (przeczytałem to jakiś czas temu) czasami to robi uważam, że w kilku obszarach powinno być więcej treści, głównie w charakterystyce niektórych postaci. Większość ważniejszych fragmentów, które pamiętam z książki, znalazła się w filmie. Jest tu tempo, którego nie widzieliśmy wcześniej, nowe podejście muzyczne wprowadza również nowy zwrot w sprawach i myślę, że świat Harry'ego Pottera wydaje się dobrze pasować do nowych ubrań. Z niecierpliwością czekam na to, co będzie dalej, ponieważ słyszę, że David Yates również reżyseruje Księcia Półkrwi (w każdym razie ostatnio słyszałem), a ponieważ ta książka zawiera zombie, myślę, że nowy mroczny styl będzie do tego niesamowicie pasował, bardzo dziękuję. Wszystkie postacie wyglądają na znacznie starsze, niż powinny być w Phoenix, ale to też działa na jego korzyść. Wygląda na to, że wszyscy mają za sobą trochę więcej historii i doświadczenia życiowego, borykają się z rzeczami, które postarzają każde dziecko i to widać. To także świadectwo aktorstwa. Tutaj w większości gra aktorska jest całkiem niezła, Ron Harry i Hermiona dołożyli wszelkich starań, najwyraźniej rozumiejąc cały ten żart. Gambon jest dobry jako Dumbledore, ale tęsknię za Richardem Harrisem i wciąż odtwarzam w mojej głowie jego wersje scen z Gambonu. Kiedy czytam książki, wyobrażam sobie Harrisa. Helena Bonham Carter sprawia, że ​​Bellatrix Lestrange (musi to zdobyć od męża Tima Burtona), która była całkiem niezłą postacią, daje zwariowaną, szaloną atmosferę. Jedną rzeczą w tym filmie jest jednak to, że rzeczywisty Zakon Feniksa nie jest w nim aż tak bardzo. Wada, której nie było w książce. Zdanie o tym, że Snape jest w zakonie, gdybyś go przegapił, nie wiedziałbyś nawet, że w ogóle jest w zakonie, a późniejsza scena może wydawać się myląca. Stworek był jednak dobrze zrobiony, wydając się na prawdziwego nędznego starego robala, co było właściwe. Producenci najwyraźniej nie zamierzali go w ogóle umieścić w filmie, ale JK Rowling powiedziała, że ​​gdyby to zrobili, napychaliby się na ostatni film. Podsumowując, myślę, że Phoenix jest jak dotąd najlepszym z pięciu filmów, a następnie Azkhaban, Czara, a następnie pozostałe dwa w dowolnej kolejności. Właśnie zdobyłem Insygnia Śmierci i chociaż jest kwadrans po piątej, idę spać, więc do zobaczenia później...

Magdalena Jabłońska

Harry Potter i Zakon Feniksa (2007) ** 1/2 (z 4) Harry Potter (Daniel Radcliffe) wraca do szkoły, gdzie może zostać wydalony po użyciu magii w prawdziwym świecie. Dumbledore (Jim McManus) staje w jego obronie i wkrótce obaj ostrzegają ludzi przed powrotem Lorda Voldemorta. Jak powiedziałem w recenzjach poprzednich filmów, nie czytałem żadnej historii, więc szczerze nie mogę porównać filmu do książki. Mając to na uwadze, uważam, że poprzednia część jest niezwykle zabawnym filmem i na pewno najlepszym z dotychczasowych serii. Ten piąty film jest z pewnością dużym krokiem wstecz i niestety jest zbyt wiele nudnych momentów, aby uczynić go całkowitym zwycięzcą. Ponownie, być może załapałbym się na więcej rzeczy, gdybym był zaznajomiony z książką, ale osobiście uważam, że większość pierwszej połowy była dość nudna, bez zbyt wielu interesujących rzeczy, które się działy. Szczerze myślałem, że rozwój postaci jest bardzo mały i pomyślałem, że zbyt wiele scen po prostu ciągnie się dalej z dialogami, które po prostu nie były aż tak interesujące ani ekscytujące. Film w końcu podnosi się podczas ostatniego aktu i tutaj sprawy stają się naprawdę dobre. Ostateczne bitwy niemal rywalizują z tym, co widzieliśmy w poprzednim filmie i nie ma wątpliwości, że niosą ze sobą dużo energii i emocji. Korzystają również ze wspaniałych efektów specjalnych, które naprawdę umieszczają Cię w środku akcji i doskonale komponują się z członkami obsady. Mówiąc o obsadzie, do serialu dołącza wielu utalentowanych aktorów i po raz kolejny wszyscy robią wrażenie. Stali bywalcy, tacy jak Radcliffe, Emma Watson, Maggie Smith, Alan Rickman i inni, całkiem ładnie wracają do swoich ról, a ludzie tacy jak Emma Thompson, Gary Oldman i David Thewlis mają wielką wartość.

Oliwia Makowska

Zwiastun

Podobne filmy

Gwiezdne wojny: Część IV - Nowa nadzieja

Star Wars