Charming to lekceważąca animowana komedia o młodym księciu o nieodpartym uroku i jednej zajebiście dziewicy, która chce go tylko za swoje pieniądze. Przeklęty jako dziecko, książę Philippe Charming kompulsywnie oświadcza się każdej napotkanej kobiecie, zostawiając ślad zakochanych dam i pogardzanych kochanków, aby siać zemsty spustoszenie w Królestwie. Ostatecznie, zirytowany ojciec księcia Filipa, King Charming, stawia młodemu księciu ultimatum... Znajdź prawdziwą, prawdziwą miłość przed jego 21. urodzinami albo stracisz wszelkie prawa do tronu.

Tak, Charming ma pewien urok, jest bardzo piękny jeśli chodzi o projekt, a większość żartów działa. Cała obsada gra bardzo profesjonalnie, ale jednak. Fabuła nie rozwija się naturalnie, nie płynie, potyka się do przodu bardzo przewidywalnie, jak wszyscy wiedzieliśmy, aż do końca, który nie jest zaskakujący. Na drodze trafia to w każdy frazes w książce, wiele z nich jest wspominanych jakby żartobliwie, ale posuwają fabułę do przodu, mimo że uświadamiają nam wszystkim, że scenarzyści wiedzą, że to frazes. Więc w zasadzie, jak stwierdziłem w tytule, efekt końcowy jest uproszczony i wymuszony. Nie mogę powiedzieć, że oglądanie było bolesne, ale wzdrygnąłem się na krześle więcej niż raz i to po prostu wstyd, bo widzę tutaj potencjał na lepszy film.

Kamila Jankowska

Demi jest niesamowita. Chciałem pokochać ten film. Ścieżka dźwiękowa była świetna, aktorstwo głosowe Demis było na miejscu, ale pisanie pozostawiało coś do życzenia. Po prostu czułem, że czegoś brakuje. Potrzebowaliśmy uroczej trzeciej imprezy, aby przynieść więcej komedii i sassów, ptak był świetny, ale część była tak mała. Opowieść wydawała się tak, jakby część została pozostawiona na podłodze montażowej, prawie jak adaptacja książki, w której oczekuje się, że już kochasz i troszczysz się o postacie i jesteś przy najważniejszych wydarzeniach. W sumie pomysł był dobry, podobało mi się, jak zebrali razem tak wiele uwielbianych opowieści, aby znaleźć się w tym, ale jest to film, którego nie można zapomnieć.

Karolina Woźniak

Historia była duuuullllllllll. Miał zabawne momenty i odniesienia, ale interakcja między postaciami była tak wymuszona. W tej historii brakowało dobrze… wszystkiego i wystarczająco już z tymi historiami o Prawdziwej Miłości. Jedyną rekompensującą cechą tego obiektu była sztuka i dbałość o drobne szczegóły, takie jak obrazy na ścianach tego miejsca. Postacie nie były Disneyem, ale miło się na nie patrzyło, a aktorzy głosowi wykonali całkiem przyzwoitą robotę.

Ada Kalinowska

Ta nowa bajkowa komedia Dreamworks może nie jest nowym „Shrekiem”, ale ma sporo uroku, by wyróżniać się sama. Fabuła zaczyna się od kilku naprawdę wyjątkowych pomysłów, ale w miarę rozwoju staje się nieco bardziej przewidywalna i banalna. Komedia nie zawsze trzyma się lądowania, ale kiedy to robi, jest niezaprzeczalnie zabawna. Niektóre postacie są odpowiednio rozwinięte i można je polubić, ale o wszystkich nie można powiedzieć tego samego. Podsumowując, ten film można uznać za trafiony lub chybiony w zależności od tego, jak go oglądasz.

inż. doc. Matylda Górecka

Podobno niższe budżety mogą przynieść przyzwoite CG, ale nie wystarczy, aby zapłacić za skrypty, które mogą zachwycać w każdym wieku :-(

inż. Matylda Nowicka

Zwiastun

Podobne filmy

Wygrane marzenia