Propagandowa opowieść o „młodym pionierze” Pawle Morozowie, który doniósł na ojca tajnej policji Stalina, a następnie został zabity przez własną rodzinę.

Dziś mija 124. rocznica urodzin Siergieja Eisensteina, pioniera uważanego za ojca techniki montażu w kręceniu filmów. Pozostaje jedną z najbardziej wpływowych postaci w historii dzisiejszego kina, tak jak wtedy. Miliony kinomanów znają jego ponadczasowe klasyki, takie jak pancernik Potiomkin, Strike, Aleksander Newski i Iwan Groźny. Ale niewielu słyszało o Bezhin Meadow (1937), projekcie z półkami zniszczonym przed ukończeniem. Opowieść opowiada o Pavliku Morozowie, 13-letnim chłopcu, który został słynnym męczennikiem. Sprzedał ojca partii sowieckiej za to, że był antykomunistą, co doprowadziło do jego śmierci. Mocno zmitologizowane życie Pavlika było sednem „Bezhin Meadow” Eisensteina, a łotewska reżyserka Laila Pakalnina czerpie inspirację z niedokończonego filmu, aby stworzyć absurdalną analizę kołchozu znanego jako ŚWIT. Na początku filmu powtarzają się ptaszki, szelest liści, a potem widzimy nieostre kurczaka i powoli zbliża się do kadru, chwila ciszy, gdy czegoś oczekujesz, ale kamera przechyla się, w oddali my Zobacz małego chłopca, który przesuwa się i porusza się dalej, odsłaniając anielskie skrzydła, podczas gdy inny dzieciak ubrany w mundur podąża za nim. Patelnia zatrzymuje się, by odsłonić starego mężczyznę z kurczakiem na ramieniu, który nie jest skierowany w stronę kamery, zaczyna opowiadać swoją historię. Rozbija czwartą ścianę (przygotuj się na więcej), zwraca się do kamery i prosi o papierosa. To pierwszy dźwięk trąbki, gdy pojawia się tytuł i można przypuszczać, że będzie to bardzo długa opowieść. Zdecydowanie jest, jest trochę, zabawnie i smutno, ale założę się, że zostaniesz tu potraktowany z niewyobrażalnym doświadczeniem. Film przedstawia niepokojący obraz codziennego życia w bloku wschodnim, którego akcja toczy się na początku lat 60. XX wieku, na Łotwie okupowanej przez Sowietów. W centrum filmu jest Młody Janis, zagorzały bolszewik mieszkający ze swoim ojcem pijakiem, który jest kułakiem w kołchozie. Następnie udaje mu się donieść i zadenuncjować swojego ojca władzom za to, że nie wspierał Józefa Stalina. Ten akt poświęcenia i męstwa jest mile widziany przez zwolenników, ponieważ jest okrzyknięty wzorem do naśladowania dla bolszewików, podczas gdy jego ojciec zdaje sobie sprawę, że jego dni są policzone, planuje pomścić Janis za znicz. Gdy historia się rozwija, wydaje się, że jest to gorączkowy sen o filmie, gdy Pakalnina napełnia każdą klatkę magicznym realizmem, nihilizmem i podróżą przypominającą delirium, która działa jako symbol totalitarnego szaleństwa, ponieważ już dostajesz wskazówki, jak to się skończy. Wykorzystanie surowych czarno-białych zdjęć Wojciecha Staronia stanowi niesamowite tło dla tej absurdalnej epopei. Pakalninie należą się brawa za przekształcenie Janis, centralnej bohaterki ze stanu początkowego w finał, z tak wyjątkową wizją i nie sprawianie, by wyglądała jak tradycyjna biografia. Punkt kulminacyjny wprowadzi Cię w kompletne oszołomienie. Towarzyszy mu wspaniała partytura Vestards Simkus i Łotewskiej Narodowej Orkiestry Symfonicznej. Zamknięcie jest na zawsze wyryte w mojej korze mózgowej, gdy widzimy, jak Koń podrzuca ogon prosto do góry i upuszcza ładunek gówna. Po nim następuje prawie 2-minutowa scena, w której kurczaki brzęczą wokół i dziobią kupę swoimi małymi dziobkami. Podsumowując, ten film jest jak mieszanka Roya Anderssona, Luciana Pintilie, Ruya Guerry, SABU, Davida Lyncha, Emira Kusturicy, Alexseia Germana, Aleksandara Askoldova z odrobiną Beli Tarr, a do tego ma tak wiele własnych.

doc. mgr Jeremi Jabłoński

Podobne filmy