Reżyserski debiut Arkadiusza Jakubika rozgrywa się na wielu płaszczyznach. Jedną z nich jest, jak w tytule, prosta historia miłosna. Jednak równolegle z nią i na tych samych prawach istnieje rzeczywistość tworzenia filmu. Para scenarzystów wychodzi od mglistej idei, pary bohaterów, jakiejś relacji. Na początku widzimy tylko proces twórczy i burzę mózgów, skojarzenia, pomysły. Obserwujemy proces selekcji, wyboru miejsc, głównych wątków, aktorów grających pierwszoplanowe role. Z czasem widzimy coraz więcej "aktorów" i "scenografii" i w końcu na naszych oczach zaczyna się "realizacja". Film powstaje w pociągu, więc ciasne wnętrza potęgują wrażenie zacieśniania się akcji i wątków. Od tego momentu jesteśmy ciągle zaskakiwani, scenarzysta bawi się widzem pokazując relacje między aktorami na przemian z uczuciami bohaterów których grają. I nigdy nie wiemy czy znajdujemy się w filmowej fikcji czy w równoległej filmowej rzeczywistości.

Podobne filmy