Akcja rozgrywa się w powojennych Niemczech w 1946 roku. Rachael Morgan (Keira Knightley) przybywa do ruin Hamburga w srogą zimę, by spotkać się z mężem Lewisem (Jason Clarke), brytyjskim pułkownikiem odpowiedzialnym za odbudowę zniszczonego miasta. Jednak gdy wyruszają do nowego domu, Rachael jest zdumiona odkryciem, że Lewis podjął nieoczekiwaną decyzję: będą dzielić wspaniały dom z jego poprzednimi właścicielami, niemieckim wdowcem (Alexander Skarsgård) i jego zmartwioną córką. W tej naładowanej atmosferze wrogość i żal ustępują miejsca pasji i zdradzie.

Istnieje wiele powodów, dla których pięknie zrealizowany film, taki jak The Aftermath (2019), kończy się krytycznie panoramowanym. Niektórzy opisują go jako powolny, melodramatyczny i przewidywalny, ale takie etykiety często odzwierciedlają niespełnione oczekiwania widzów, a nie źle pomyślany lub źle zrealizowany film. Akcja rozgrywa się w 1946 roku i jest prosta, z kilkoma niespodziankami poza ostatnimi momentami. Rozpoczyna się od brytyjskiego pułkownika Lewisa Morgana (Jason Clarke) i jego żony Rachel (Keira Knightley) przybywających do zdewastowanego Hamburga, aby przywrócić prawo i porządek, a także wykorzenić pozostałych sympatyków nazizmu. Na wskroś mieszczańscy Morganowie zarekwirowali okazałą rezydencję należącą do architekta Stephana Luberta (Alexander Skarsgárd) i jego zbuntowanej córki Fredy (Flora Thiemann). Lewis jest współczującym człowiekiem, który nie może znieść wysłania Lubertów do obskurnego obozu dla uchodźców i zaprasza ich do pozostania na strychu, ustawiając linie napięcia, które napędzają film. Kiedy ktoś zauważa, że ​​na Hamburg zrzucono w ciągu tygodnia więcej bomb niż na Londyn w ciągu jednego roku, wchodzimy w odwrócony paradygmat moralny, w którym granica między zwycięstwem a pokonanymi staje się szara. Powolny start ma swój cel. Niewiele filmów z szacunkiem opowiada o upokorzeniu klęski, a wielu widzów pyta „dlaczego mieliby”? The Aftermath skupia się na długich chwilach, w których zwycięzca wkracza i przejmuje dom pokonanych; gdzie populacja jest celowo głodzona, aby zachować zgodność; gdzie niegdyś dumna kultura musi stawić czoła swoim wewnętrznym demonom. Głęboki nierozwiązywalny żal przenika miasto, a także życie Morganów i Lubertów. Zarówno zagubieni bliscy, jak i czasy nie sprzyjają uzdrowieniu. W środku tego wirującego emocjonalnego wiru klasyczny wątek „Lady Chatterley's Lover” staje się narracyjnym narzędziem do odbudowy życia. Ten film wyróżnia się w gatunku dramatów wojennych ze względu na niuanse przedstawiające bezpośrednie następstwa okupacji Niemiec przez aliantów. Pachnie autentycznością epoki w sposób, w jaki mogą to zrobić tylko brytyjskie filmy. Oszałamiająca kinematografia uchwyciła horror bezpośredniego okresu powojennego, bez zwykłego opierania się na tropach militarnej ofiary i zniszczenia. Kreacje Knightleya i Clarke'a są znakomite, a Skarsgárd odpowiednio wciela się w rolę pogrążonego w żałobie, choć zbyt pewnego siebie, romantycznego antagonisty. Jak to często bywa, dominująca obecność Knightley i niezwykły zakres emocjonalnej wszechstronności są piętnem jej własności w całym filmie. Jeśli historię piszą tylko zwycięzcy, to zawsze będzie tylko w połowie prawda. The Aftermath to esej o drugiej połowie, łączący wystarczający wgląd historyczny w romantyczny dramat, aby utrzymać nasze zainteresowanie bez emocjonalnych młotów. Są drobne spadki tempa, może jedna lub dwie narracyjne dygresje, które osłabiają pęd; ale ogólnie rzecz biorąc, jest to satysfakcjonujący film, który prezentuje niezwykłe spojrzenie na niezbadane terytorium kinowe.

doc. mgr Patryk Kwiatkowski

To świetny przykład na to, jak film może próbować żonglować i mieszać dwa różne gatunki, i mimo że nigdy nie jest doskonały, nadal może oferować interesujący i wciągający dramat. W rezultacie The Aftermath jest daleki od idealnego filmu, a jego frustrujące rozkojarzenie, biorąc pod uwagę potencjał jego historycznej scenerii, sprawia, że ​​często jest to rozczarowujący zegarek. Jednak nadal ma w sobie elegancję, dramatyczną intrygę, a często nawet emocje, które sprawiają, że jesteś zaangażowany przez cały czas, co ostatecznie sprawia, że ​​film jest dokładnie oglądany, ale nie wyjątkowy. Tak więc dwa idee i gatunki, które film próbuje zrównoważyć i połączyć, to romantyczny dramat i czysta historia, i to od strony historycznej chciałbym zacząć, ponieważ chociaż film zawiera fascynujące wątki historyczne, to również nie wykorzystuje naprawdę fascynującego potencjału tego miejsca. Film, którego akcja rozgrywa się bezpośrednio po II wojnie światowej, skupia się na stosunkach i napięciach między brytyjskimi okupantami a miejscowymi obywatelami niemieckimi, a emocje i podejrzenia wciąż są wysokie po sześciu latach totalnej wojny. Film przygląda się zarówno ciągłym negatywnym emocjom między oboma narodami, ożywionymi wcześnie przez Keirę Knightley, jak i idei, że po zakończeniu wojny nie ma potrzeby wzajemnych oskarżeń w obliczu projektu odbudowy dla lepszego wszystkiego, co widzimy w postaci Jasona Clarke'a na początku. Teraz, podczas gdy film czasami uderza w te bity trochę zbyt prosto w nos (zwłaszcza w porównaniu z tym, jak te same pomysły są prezentowane w genialnym Land Of Mine), nie jest tak wyraźny, jak można się spodziewać. Odwracając oczekiwania, odwracając stereotypowe role i widząc, że patriarcha bardziej współczuje Niemcom, a jego żona po wojnie żywi bardziej antagonistyczne uczucia, The Aftermath oferuje naprawdę intrygujący dyskurs historyczny, który buduje fascynujący, a często nawet namacalnie napięty wzniesienia pod koniec pierwszego aktu. Jednak największym rozczarowaniem związanym z tym filmem jest to, że nie jest kontynuowany. Pomimo mocnego startu z historycznego punktu widzenia, jego drugi i trzeci akt nie oferują wiele więcej na tej samej płaszczyźnie, z naciskiem nagle przechodząc na romans, który choć doskonale przyjemny i przyjemny, po prostu nie ma głębia lub intryga, aby okazały się naprawdę imponujące. Oczywiście nie oznacza to, że cały kontekst historyczny wychodzi przez okno, a romans, który się rozwija, nadal koncentruje się na idei związków przekraczających granice polityczne – podobnie jak w filmach takich jak Suite Française. Jednak jest to znacznie bliższe romansowi z epoki, niż takiemu, które łączy motywy historyczne w celu dalszego rozwoju tego, co zostało opracowane wcześniej. W rezultacie film zmiażdży do nieco rozczarowującego zatrzymania, zbliżając się do dość przewidywalnego finału. Nie jest to nudny zegarek, a przy mocnych występach Keiry Knightley, Jasona Clarke'a i Alexandra Skarsgårda wciąż można znaleźć intrygę i rozrywkę, ale wszystko to wydaje się dość frustrujące i rozczarowujące, biorąc pod uwagę potencjał historycznego punktu otwarcia. Jeśli szukasz miłego romantycznego dramatu, ten film może okazać się przyjemnym oglądaniem, ale będziesz musiał trochę poczekać, aż romans zacznie się na dobre. Z drugiej strony, jeśli szukasz dramatu historycznego, który przedstawia następstwa II wojny światowej (tak jak ja), film zaczyna się w mocny sposób, ale późniejszy ruch w kierunku romansu prawdopodobnie sprawi, że będziesz rozczarowany.

Bruno Laskowski

Oprócz tego, że zastanawiam się, czy jestem na tej samej planecie, co wszyscy inni, śmiesznie niska średnia 6,3 osiągnięta do tej pory przez „The Aftermath” Jamesa Kenta zmusza mnie do uciekania się do 10 w mojej punktacji, w przeciwieństwie do 9 (lub 9.5) Inaczej wybrałbym. Nasuwa się również pytanie, czego ludzie na Ziemi oczekują od filmu! Moim raczej wytrawnym okiem „Następstwa” wygląda trochę jak film, który nakręciłby polski twórca (na ten temat)… i miejmy nadzieję, że będzie jasne, że jest to mocny komplement dla pana Kenta, a także dla Ridleya Scotta. który stał za tym jako jeden z producentów. Aby być uczciwym, ten film ma ogromne znaczenie w swojej scenerii i historii, a to oznacza, że ​​wiele zasług należy do Rhidian Brook, którego książka o tym samym tytule stworzyła historię miłosną z prawdziwych okoliczności z życia jego dziadka i ojciec - to odpowiednio pułkownik Walter Brook i Anthony (lub Kim?) Brook. W istocie, pułkownik Brook został gubernatorem Pinneburga, położonego blisko zrujnowanego miasta Hamburga, i postanowił ignorować rozkazy dotyczące „bratania się”, dzieląc przydzieloną mu posiadłość z biznesmenem Wilhelmem Ladigesem oraz jego żoną i dziećmi. Być może to nie przypadek, że służba Brooka podczas I wojny światowej (tak, wtedy też walczył... jako sierżant) była u boku Lawrence'a z Arabii... Książkowa i filmowa opowieść pod wieloma względami odbiega od tego obrazu (m.in. – i to wymowne – w taki sposób, że podobny do Ladigesa Stefan Lubert – tutaj grany przez Aleksandra Skarsgarda – nie jest biznesmenem, lecz architektem); ale cofnij się i pomyśl o ogromie z dzisiejszej perspektywy podstawowej idei - faceta z armii brytyjskiej, który zarządza całą sekcją kluczowego niemieckiego miasta, tak jak wielu, wielu jego odpowiedników robiło w dużej części Niemiec w Wielkiej Brytanii Strefa okupacji. Niektóre obszary w tym obszarze zostały przydzielone również Polakom i Belgom. Jak wiemy, chociaż w ogóle nie są one już „okupujące”, w 2019 r. w Niemczech nadal znajduje się ponad 2000 brytyjskich sił, a jeszcze w 2020 r. zostanie ich kilka. Oczywiście zdumiewające jest myślenie o tym wszystkim z dzisiejszej perspektywy i absolutnie niezbadany temat w filmie (choć należy zwrócić uwagę na pewne/wiele podobieństw do świetnego filmu „Sąd w Norymberdze” z 1961 r. – ze Spencerem Tracy jako sędzią wysłanym do sektora amerykańskiego ). Książka Brooka dostarczyła pomysłu i sedna prawdy w tym filmie, ale nie zebrała nieustających pochwał, m.in. za jakość pisania. Film posuwa nas więc do przodu – bo scenariusz jest efektowny i erudycyjny, a romantyczne i inne napięcia są namacalne, nawet erotyczne. Równie dobrze film jest w stanie zaoferować niesamowite ustawienia - sam dwór, ale także „rekonstrukcję” (niejako) ruin Hamburga, których RAF (i w pewnym stopniu USAF) nie miały tak dawno temu (zwłaszcza. w lipcu 1943) zamienił się w burzę ogniową. Wielka Brytania wysłała wtedy 787 bombowców w ciągu jednej nocy, generując wiatry o prędkości 150 mil na godzinę przez pożar o temperaturze 800°C, który zabił 40 000 (w szczególności z powodu zatrucia tlenkiem węgla) i zniszczył prawie wszystko. Jak w ogóle stworzyć zestaw, który dawałby wrażenie „następstwa” tego? Cóż, film radzi sobie wyjątkowo dobrze pod tym względem i oczywiście jest przygotowany na włączenie elementów winy Brytyjczyków za to, co się stało, nawet jeśli odnotowuje w większości miłosierne podejście przyjęte przez brytyjskich okupantów, którzy mimo to przeprowadzają kontrole w celu wykrycia byłych nazistów ( prawdziwy pułkownik Brook przewodniczył trybunałom tego profilu). Każdy, kto ogląda „Następstwa”, z pewnością zastanowi się nad tym, jak miłosierni byliby okupanci Niemców w Londynie, gdyby ta alternatywna rzeczywistość się wydarzyła. Ponieważ Warszawa i wiele innych miast podaje przykłady (podobnie jak „Gwałt na Berlinie” w przypadku zachowania okupującej Armii Czerwonej, BTW), nasza odpowiedź na to pytanie wydaje się dość bezpieczna, a wszelkie tu sceny, w których Brytyjczycy powstrzymują samych siebie przed atakowaniem i upokarzaniem Niemców sprowadzają patriotyczną łzę do mojego brytyjskiego oka, tak jak słusznie powinni. Zrobiliśmy to po swojemu i każdy, kto wątpi, że brytyjskie siły zbrojne mogły być przyzwoite i skuteczne w tym kontekście, powinien zajrzeć do Internetu (przynajmniej) podsumowania Barbary Marshall „Niemiecki stosunek do brytyjskiego rządu wojskowego 1945-1947”. Czytamy tam: „Od ponurej akceptacji klęski militarnej i okupacji nastroje ludności niemieckiej zmieniły się w nastroje intensywnej krytyki Brytyjczyków, zakończone w lecie 1947 serią szeroko zakrojonych strajków. oczekiwano: żadna władza nie byłaby popularna, która musiałaby rządzić krajem w okresie zniszczenia [...] Jednak Brytyjczycy rzeczywiście poczynili ogromne wysiłki, aby zapewnić podstawowy transport i infrastrukturę, osiągnięcie, które słusznie nazwano „brytyjskim geniuszem dla improwizacja w stresie". Co więcej, tylko znaczna dotacja 80 mln funtów rocznie z pieniędzy brytyjskich podatników utrzymywała nawet ograniczone dostawy żywności, która docierała do Niemiec [...] obciążenie, które doprowadziło bezpośrednio do wprowadzenia racjonowania chleba w Wielkiej Brytanii w lipcu 1946 [...] Niemcy nigdy w pełni nie uznali rozmiaru brytyjskiego wkładu w przetrwanie Niemiec...” Oczywiste jest, że twórcy „The Aftermath” przeczytali artykuł Marshalla, ponieważ DOKŁADNIE uosabiają powyższe wersety w treści i atmosferze swojego filmu – a to umiejętność sama w sobie. Film przedstawia szczegółowo pułkownika Lewisa Morgana (jako odpowiednika prawdziwego Brooka) w trójkącie z jego żoną Rachael (w tej roli Keira Knightley ze zwykłymi umiejętnościami) i Stefanem Lubertem ze Skarsgard. Morganowie stracili syna w niemieckim nalocie na Wielką Brytanię, a Lubert stracił żonę w wyniku alianckiej napaści. Córka Luberta (oczywiście bardziej potencjalnie pronazistowska niż on, ponieważ dorastała z praniem mózgu Hitlera) jest ogólnie w bałaganie i współżyje z młodym facetem z "88" - grupą zagorzałych hitlerowców (8 litera alfabetu). to H, czyli HH jak Heil Hitler), którzy nie akceptują porażki i nadal nękają brytyjskich żołnierzy, czasem morderczo. W tym kontekście rozwija się zainteresowanie miłością i pożądaniem, ale nie powiem o tym więcej, ponieważ jest to sedno filmu, dobrze zrobione i wyraźnie prowokujące do myślenia. Podczas gdy Australijczyk Jason Clarke jako Morgan wydaje się być trochę niepewny ze swoim akcentem, rola ta jest niezwykle wdzięczna, co Clarke wykonuje głównie z pewnością siebie. Kiedy zajdzie taka potrzeba, Morgan okazuje się zarówno odważnym, jak i niezwykle kompetentnym żołnierzem zahartowanym w bojach, słabym w radzeniu sobie ze swoim związkiem małżeńskim, zawsze obowiązkowym, ale także miłosiernym i chętnym do uznania, że ​​wojna się skończyła i teraz musi się rozpocząć pokój. To bardzo poruszające, jak jedna rola może podsumować całą filozofię odbudowy narodu. Podobno kiedy prawdziwy płk Brook wrócił do domu, Niemcy wręczyli mu książkę o przebudowanych mostach (dosłownie iw przenośni oczywiście) - i to tym bardziej treściwe, że most w języku niemieckim to eine Brücke.

dr Marcelina Laskowska

Zwiastun

Podobne filmy

StreetDance 3D