Doskonały chłopak Sam(uel) zachęca Mikę do zbadania korzeni jej ukochanej góry Storm, aż do Andaluzji, ojczyzny jego rasy, w południowej Hiszpanii, gdzie połączyli się ich przodkowie. Bez grosza przy duszy zajmuje się wyżywieniem w stadninie prowadzonej przez lokalną rodzinę, w której mieszka coraz więcej młodych miłośników koni. Kiedy Sam przybywa, dołączają do walki z lokalnym planem rozwoju, który zniszczy siedlisko ostatnich dzikich koni, ale nadal muszą zebrać pieniądze na utrzymanie stadniny, wygrywając tradycyjny konkurs i organizując niezwykły edycja w rekordowej szybkości.

„Ostwind 3: Aufbruch nach Ora” to niemiecki film, który miał swoją kinową premierę w 2017 roku, więc nie jest już nowym filmem, ale też niezbyt starym. Jest skierowany głównie do dość młodych kobiet (którzy kochają konie) i na 110 minut (wliczając napisy) jest to z pewnością dość długi film. Jak widać z tytułu, jest to trzecia odsłona serii Ostwind. Do tej pory powstały 4 filmy, a planowany jest już piąty, więc wydaje się, że filmy te nadal odnoszą sukces z biznesowego punktu widzenia. Z pewnością nie są z kreatywnej perspektywy, ale do tego dojdę później. Po pierwsze: reżyserem jest Katja von Garnier, a ten tutaj był jej ostatnim dziełem Ostwind, co daje mi nadzieję na filmy 4 i 5. My, dorośli, możemy mieć szczęście, że odeszła od kręcenia okropnych filmów skoncentrowanych na kobietach, takich jak „ Bandyci”, ale nasze dziecko z pewnością nie zasługuje na to, co nadchodzi z franczyzą Ostwind. Pierwszy film był znośny (niedobry), filmy 2 i 3 to po prostu bałagan. Ma to oczywiście wiele wspólnego z pisarką Leą Schmidbauer. Niestety, nie przestała wystawiać swojego (braku) talentu po tym trzecim filmie, ale wróciła do filmów 4 i 5. Okej, myślę, że mogła już czytać między wierszami (haha), że myślałem, że to naprawdę zły film . Ale są też pozytywne aspekty. Dobrą rzeczą jest to, że Froboess nie spędza dużo czasu na ekranie, ponieważ większość akcji rozgrywa się za granicą. Jest w nim tylko przez krótki czas na początku i ponownie pod koniec, ale to wystarczy, aby pozostawić negatywny ślad także na tym filmie. Mam na myśli jej przemówienie o tym, jak protagonistka Mika powinna odejść i poszukać korzeni Ostwind. Tilo Prückner był dużo w poprzednich dwóch filmach Ostwind, ale w tym tutaj prawie całkowicie go brakuje i sądząc po innych rzeczach, które widziałem od niego, jest to coś, co jestem skłonny pochwalić. Na szczęście ta konsekwencja jest taka, że ​​film nadal jest do bani, tylko z innych powodów niż poprzedni. Lub częściowo z tych samych powodów. Mowa tu głównie o głównej aktorce Hannie Binke, która szczerze mówiąc była okropnie zła od początku serii. I wydaje się, że z każdym kolejnym filmem jest coraz gorzej, w co trudno uwierzyć, ponieważ jest zła już w pierwszym i drugim filmie. Ale poradziła sobie z niemożliwym, oczywiście z negatywnej perspektywy. Przez cały czas wydaje się taka nijaka, ma zerowy zasięg i po prostu udaje jej się sprawić, że najdziksze sekwencje jazdy konnej wydają się nudne i nudne. Nadal nie mam pojęcia, dlaczego ją obsadzili. A jednocześnie, co gorsza, scenariusz przekonuje nas, że jest namiętna i ognista, podczas gdy wszystko w jej wykonaniu krzyczy na odwrót. Nierealny. Mam tu na myśli na przykład scenę, w której postać Krebitza mówi jej, że ludziom takim jak oni jest ciężko, ludziom, którzy czują się silniejsi od wszystkich innych, a to skutkuje pełnym łez załamaniem dla Miki i ja chciałem płakać też z powodu złego scenariusza i aktorstwa. Muszą myśleć, że jesteśmy kompletnymi głupcami. Więc tak, Krebitz jest w tym filmie i zwykle trochę ją lubię, ale pomysł, że w zasadzie jest dorosłą Miką, też nie jest satysfakcjonujący i jest to po prostu kolejna zapomniana postać, którą uważali za znacznie ważniejszą niż ostatecznie się okazało. No dobrze, będę kontynuował moją recenzję teraz, wspominając konkretne sceny i momenty, w których ten film trafił na dno, chociaż, jak powiedziałem wcześniej, fakt, że Binke jest w nim od początku do końca w prawie każdej scenie, jest wystarczającym powodem powiedzieć, że cały film spada na dno. Ale teraz sceny i momenty: Oczywiście jej chłopak (Niewöhner) też jest w tym po raz kolejny i choć nie ma wielu momentów, to nadal ssie te, które ma, na przykład gdy żegnają się na chwilę „należysz tam, gdzie ty są". Wow, to było wspaniałe stwierdzenie. Dzięki Bogu, powiedzieli nam to, a jeszcze lepiej podkreślili wagę tego stwierdzenia, gdy jednocześnie słyszymy pseudo-ważną głęboką piosenkę. to zresztą ciągle się dzieje. Naprawdę wykorzystali wiele piosenek w swoich desperackich próbach uczynienia tego filmu i misją Miki naprawdę głęboką. Żałosne rzeczy. Jeśli chodzi o Binke, jest scena, w której jej postać jest naprawdę zmęczona i prawie śpi, a potem udaje, że jest całkowicie nieobecna. A więc moment aktorski. Nie muszę ci mówić, jak sobie tam radził Binke, jestem pewien. Dobra, teraz znowu scenariusz: chaos zaczyna się już bardzo wcześnie w jednej z rzadkich „komediowych” scen, kiedy mamy kobietę, która nie dogaduje się dobrze ze swoim koniem i wszystkowiedząca Mika widzi to natychmiast. Żałobne. Potem jest scena, w której Ostwind znajduje rannego konia. Oczywiście Mika nie przegapi okazji, by wytrzeć nam w twarz, że to Ostwind była tu bohaterem i zbawcą, a nie ona. Lub gdy inna postać mówi coś w rodzaju, że Ostwind miał szczęście, że Mika go znalazł, a Mika odpowiada (oczywiście), że ją znalazł. O mój. Swoją drogą, świetna decyzja, żeby po prostu wypuścić dziewczynę do Hiszpanii na koniu bez nikogo, kto by się nią opiekował. Ale hej, musi dowiedzieć się o korzeniach Ostwind. To wszystko usprawiedliwia. I jak ląduje znikąd w Ora, miejscu, którego szukała, losowo pyta, gdzie to jest i jest tam. Nawiasem mówiąc, po początkowych żałosnych próbach Binke, by zachowywać się tak, jakby jej postać nie mówiła po hiszpańsku i wypowiadała trzy słowa do miejscowego, po prostu zdecydowali, że wszyscy ludzie w Hiszpanii, z którymi się spotyka, mówią po niemiecku. Jak wygodnie. Oczywiście w Ora odbywa się również jakiś projekt biznesowy, który naraża konie na ryzyko i oczywiście Mika łatwo rozwiązuje ten problem, gdy już tam jest, ponieważ wyścigi konne na końcu stają się pewnego rodzaju wydarzeniem kulturalnym. nagły. Dobra. Aha i kiedy będziesz relaksować się w słońcu nad wodą, zawsze bądź przygotowany, że w Hiszpanii kobieta może pojawić się znikąd i wycelować w ciebie broń, ponieważ jej koń i dziecko jej konia zaginęły. Teraz było już tak źle, że musiałem się śmiać. Nie zaprzeczam. Epickie rzeczy, w jaki sposób włączyli tutaj nowe kierunki do fabuły. Aha, a jak poprosić kogoś, żeby wszedł do wody i popływał z tobą? „Nie bądź żabą. Bądź żabą” Zgadza się. Niesamowita dostawa linii również tutaj od Binke. Ale nie ignorujmy chwalebnego pisania dialogów. Nawiasem mówiąc, dziewczyna, która zostaje zaproszona na kąpiel to Lea von Acken i nie mogę o niej powiedzieć nic złego. W przeciwieństwie do Binke, jest naprawdę utalentowaną aktorką, prawdopodobnie jedną z najlepszych w swojej grupie wiekowej w Niemczech, więc dzięki jej portretowi jej postać jest po prostu niezapomniana (z powodu tego, jak została napisana), ale nie straszna, jak większość inni. Dobra, co jeszcze? O tak, jak dzieci nagle siedzą w hiszpańskich strojach na tym wydarzeniu, gdzie muszą dotrzeć do określonej liczby odwiedzających. Albo jak nagle zaczynają malować wzory na swoich koniach. O mój. Nie trzeba dodawać, że film (podobnie jak poprzedni) kompletnie nawalił jeśli chodzi o pisanie cieni i realistyczne (antagonistyczne) postacie. Kto wygrywa wyścig? Znasz odpowiedź. Jeździec nie jest wymagany! Kiedy mężczyzna mówi, że gleba, na której stoją, jest teraz chroniona, ma to być pozytywny moment emocjonalny, ale po prostu wydaje się tandetny i ze względu na to, pomimo tego, jak bardzo stara się być niezapomniany. W tym filmie jest tyle złego, że naprawdę mógłbym mówić i gadać. Franczyza powinna była się zatrzymać po, a właściwie na długo przed tym filmem, ale wciąż trwa. Dobrą wiadomością jest to, że sądząc po zwiastunie filmu numer 4, Binke nie jest w nim zbyt wiele z powodu innego, prawdopodobnie pseudodramatycznego zwrotu wydarzeń i młodsza postać przejmuje rolę, ale mam przeczucie, że nadal nie będzie dobrze. Jeśli chodzi o ten tutaj, zdecydowany pretendent do najgorszego filmu 2017 roku, nie tylko z Niemiec, ale tak naprawdę zewsząd. Tak, jest tak źle! O tak, hiszpańska muzyka wcale nie wydaje się ogólnikowa... I na koniec Ostwind zostaje z rodzicami, skąd pochodzi (oczywiście po tym, jak Mika uratował to miejsce), więc Mika musi sama wracać do domu, ale nie nie martw się. Niezastąpionego Ostwinda szybko zastępuje młody dziki kucyk, najwyraźniej kolejne wyzwanie dla naszej wspaniałej bohaterki. Dobra, po prostu chcę zapomnieć o tym filmie io tym, jakie to było okropne, więc teraz przestanę. Trzymaj się z daleka od tego. Dla Twojego dobra. I jak powiedziałem w tytule mojej recenzji, upewnij się, że twoje dzieci też się nie zbliżają. Spodziewałem się, że to będzie złe, ale szczerze nie, żeby było tak źle. Haha tak scena, w której smartfon wpada do wody. Ten film naprawdę w pigułce. Całkowicie nierealne. Szkoda, że ​​kamera filmowców nie wpadła do wody, wtedy nigdy by jej nie zrobiono i byłoby to naprawdę niesamowite.

Cezary Kaczmarczyk

Jest wiele rzeczy w tych filmach, które lubię, jak zdjęcia, praca z końmi i muzyka. Oczywiście nie jest to idealny film ani pod względem fabuły (błędna tożsamość Sonyi i ślepe zaufanie do biznesmenów), ani pod względem dubbingu.

Łukasz Nowak

Zwiastun

Podobne filmy

Piknik z niedźwiedziami

A Walk in the Woods