Informacje o filmie

Tysiące lat po tym, jak cywilizacja została zniszczona przez kataklizm, ludzkość przystosowała się i wyewoluował nowy sposób życia. Gigantyczne, poruszające się miasta wędrują teraz po Ziemi, bezlitośnie żerując na mniejszych miejscowościach trakcyjnych. Tom Natsworthy (Robert Sheehan), który pochodzi z niższego poziomu wielkiego trakcyjnego miasta Londynu, walczy o własne przetrwanie po spotkaniu z niebezpieczną uciekinierką Hester Shaw (Hera Hilmar). Dwa przeciwieństwa, których ścieżki nigdy nie powinny się skrzyżować, tworzą nieprawdopodobny sojusz, który ma zmienić bieg przyszłości.

Jak komedia idzie, to klasyczne złoto! Londyn został przeniesiony, prawdopodobnie za pomocą pewnego rodzaju futurystycznego, wielkiego wózka widłowego, na ogromne podwozie i teraz przedziera się przez Europę kontynentalną. Potrzebując paliwa, jest w stanie pożreć (weź tego Barniera!) inne miasta (także wędrujące po wsi), które Londyn „trawi” (wypal tego Tuska!). Co ciekawe, mieszkańcy przejętych miast nie są eksterminowani, lecz integrowani z populacją miasta: tyle jeśli chodzi o politykę antyimigracyjną! (KUPA ŚMIECHU). Ale w stolicy Wielkiej Brytanii nie wszystko idzie gładko. Burmistrz Londynu (Patrick Malahide) oświadcza: „Nigdy nie powinniśmy byli iść do Europy. To największy błąd, jaki kiedykolwiek popełniliśmy”. (Klasyczny: jak parskaliśmy ze śmiechu!) Wypełniając go prosto z „pozostałościami”, Londyn tworzy własną przyszłość. „Czas pokazać światu, jak silny może być Londyn”. Po podbiciu większości Europy nadszedł czas, aby postawić sobie cel na nowych rynkach do podboju: więc Londyn zmierzy się z Chińczykami! (Teraz łzy śmiechu płyną swobodnie!) Transakcje handlowe nigdy nie były bardziej zabawne od czasu „Gwiezdnych wojen: Mroczne widmo”! OK, więc w trosce o „standardy reklamy”, zanim wybiegniesz do kina w oczekiwaniu na komedię, lepiej wyjaśnij mi, że mój język jest tu mocno na policzku. „Mortal Engines” to najnowszy film sci-fi Petera Jacksona. Ale patrząc z perspektywy Brexitu, jest to zabawne! Jeśli chodzi o fabułę, to (jak „Waterworld”) sprytnie wykorzystuje logo Universal do ustalenia programu. Świat został zdziesiątkowany światową wojną - choć najwyraźniej taką, która selektywnie zniszczyła fragmenty Londynu, a nie inne! - a ci, którzy przeżyli, muszą starać się przetrwać w każdy możliwy sposób. Osiedla dzielą się na te, które są „statyczne” i te (jak Londyn), które są ruchome i stale się rozwijają: „Darwinizm miejski”, jak jest to histerycznie określane. Ale Londyn, a raczej oszalały na punkcie władzy londyńczyk Thaddeus Valentine (Hugo Weaving), woli rewolucji, a nie ewolucji i pracuje nad stworzeniem jednej z super broni, która zapoczątkowała upadek świata. Ale Hester Shaw (Hera Hilmar), w młodości oddzielona od swojej matki Pandory (tak, ma pudełko i widzieliśmy je: mrugnięcie, mrugnięcie) ma zamiar go powstrzymać, ponieważ jest na osobistej ścieżce zemsty. Razem z Londyńczykiem Tomem (Robert Sheehan) i aktywistką Anną Fang (Jihae) muszą zmierzyć się zarówno z Thaddeusem, jak i wiecznie nieustępliwym Dzierzbem (Stephen Lang), aby spróbować wykoleić niszczycielski plan. Anna Fang deklaruje „Nie jestem subtelna”, podobnie jak ten film. Film jest głośny i pełen akcji i (jako znaczący plus) niezwykle efektowny wizualnie. Nie jestem wielkim fanem nadmiernego CGI, ale tutaj jest to niezbędne, a zespół od efektów specjalnych wykonuje świetną robotę. Scenografia jest niesamowita - wydano na to dużo pieniędzy - i pomysłowy projekt kostiumów, na czele (znowu godne pogardy) są kostiumy strażników Beefeatera! Tam, gdzie film naprawdę się rozbija, jak na giełdzie po Brexicie, jest dialog. Scenariusz samego Jacksona, z jego stałymi scenarzystami Fran Walsh i Phillipą Boyens, zawiera pewne absolutne klocki, pomimo niezamierzonej godnej LOL ironii Brexitu. Uwierz mi, to oszałamiające. Jeśli chodzi o „zwroty”, jedynym prawdziwym „imionem” w całym filmie jest ulubiony przez Jacksona Hugo Weaving. Prawie wszyscy inni w obsadzie są całkiem nieznani i w wielu przypadkach to widać. Jednak dla mnie nad resztą obsady stała islandzka aktorka Hera Hilmar, która przybiera wspaniałą, zadziorną pozę jako psychicznie i fizycznie okaleczona Hester. Nie mogę się doczekać, aby zobaczyć, co zrobi dalej. Jeśli chodzi o fabułę, nie ma filmu science-fiction, który nie zostałby splądrowany, podobnie jak wiele innych filmów. (Nie mogę skomentować, ile z tego pochodzi z książki źródłowej Philipa Reeve'a). Londonmobile wygląda jak „Crimson Permanent Assurance Company” Monty Pythona; nastoletnią główną bohaterką jest Sarah Connors, nieustępliwie ścigana przez Terminatora; męskim bohaterem jest archeolog, który wytryskuje na gorącym uścisku pilota Indianę Solo, w skórzanej kurtce i tak dalej; jest moment Blade Runner; bitwa będąca połączeniem „Wielkiego Muru” i Morannona z „Władcy Pierścieni: Dwie Wieże”; mniej wyrafinowana lokalizacja lotnicza z „Imperium kontratakuje”; i kolejny klasyczny moment z Gwiezdnych Wojen (bez słów!). Teraz niechętnie mówię coś złego o reżyserze Peterze Jacksonie po jego zapierającym dech w piersiach „They Shall Not Grown Old”. A film ma swoje momenty polotu, najbardziej pamiętną scenę „życia przebłyskującego przed oczami”, która naprawdę mnie poruszyła. Ale ogólnie, jako aktora, jest trochę bałaganu. Daleka mu droga do bycia najgorszym filmem, jaki widziałem w tym roku, przez długi czas - zaciekawił mnie i rozbawił w równym stopniu przez czas wyświetlania. Ale myślę, że biorąc pod uwagę, że początkowo został zbombardowany w Box Office, wszelkie plany, które Jackson miał w celu dostarczenia serii tych filmów, mogą wymagać samodzielnego sfinansowania. (Aby uzyskać pełną recenzję graficzną, sprawdź Filmy One Manna w Internecie lub na Facebooku. Dzięki).

Adrianna Wójcik

Film zaczyna się świetną sekwencją wprowadzającą nas w postapokaliptyczno-steampunkowy świat i jak to działa. Ale od tego czasu film jest przewidywalny i pospieszny, z fabułami, które widziałeś gdzie indziej i gdzie indziej lepiej je wykonałeś. Przewidywalność nie zaszkodziłaby, gdyby historia i większość jej bohaterów była wystarczająco przekonująca, by pozwolić publiczności na zaangażowanie i opiekę. Gdy zaczął się trzeci akt filmu, szybko spróbowałem przeszukać cały film, próbując usprawiedliwić oglądanie filmu i zostało mi tylko kilka powodów. Jednym z nich był świat stworzony. Wyróżniający się charakter: Dzierzba, solidny łuk i niesamowity design. (Widziałeś tę postać w zwiastunie).

Borys Bąk

Na szczęście recenzje pomogły nam wejść w ten film z właściwymi oczekiwaniami. Film jest pusty, pusty, przewidywalny, pospieszny. Efekty są nieco zabawne, ale nie utrzymują zainteresowania na dłużej niż 10-20 minut. Jedyne światło w tym filmie daje portret bezdusznego i bezdusznego potwora Shrike'a autorstwa Stephena Langa. Z krótkim czasem na ekranie, tekstem i akcją, jest jedyną postacią, która czyni ten film nieco interesującym. Potem film uderza w ścianę. ;)

Ernest Jasiński

Szczerze mówiąc, nie oczekiwałem wiele od Mortal Engines. Film, który wydaje się, że wyszedł za późno w dystopijnym kawałku, ten przebój wyprodukowany przez Petera Jacksona miał trudności z przekonaniem widzów, że powinni wydać ciężko zarobione pieniądze na złapanie go, gdy jest wyświetlany w kinach, ale pomimo moich niskich oczekiwań i chęci by być mile zaskoczonym, Silniki pozostawiły mnie zimnym, pustym i raczej rozczarowanym tym, że tak żałośnie nie dały swojemu światu szansy na sukces. Tak wiele elementów kinowej opowieści debiutanckiego reżysera Christiana Riversa wydaje się niewykorzystane, niedogotowane i niedopracowane, ponieważ szybko zostajemy wprowadzeni w krajobraz przyszłego świata, w którym ludzie postanowili budować ruchome miasta i wędrować po planecie w poszukiwaniu zasobów po kataklizmie. wydarzenie to zniszczyło dużą część populacji i cywilizacji Ziemi. Zanim zdążysz mrugnąć, poznajemy poruszający się Londyn, intrygę Hugo Weavinga Thaddeusa Valentine'a, dobrodusznego miłośnika historii Roberta Sheehana Toma Natsworthy'ego i główną bohaterkę Hery Hilmar, Hester Shaw, która szuka zemsty na Valentine'u za dawne krzywdy, ale wokół wszystkich tych wstępów i licznych scen akcji, poświęca się bardzo mało czasu na sprawienie, by cokolwiek z tego miało znaczenie, co nie pozwala nam, by widzowie kiedykolwiek poczuli się choćby trochę zainwestowani w to, co się dzieje. To wszystko jest naprawdę frustrujące, ponieważ ten steampunkowy świat wydaje się być otwarty na eksplorację, a film często wygląda oszałamiająco wizualnie dzięki pracy z efektami wizualnymi i scenografii, ale jest to zimny i daleko do rozwiniętego wszechświata, w którym można poczuć się żywym i żywym. Rivers stara się wyjaśnić, dlaczego ludzkość zdecydowała, że ​​najlepszą opcją jest stworzenie kolekcji ruchomych miast, prawie nie ma mowy o tym, co wydarzyło się, zanim te miasta się ukształtowały, kim na ziemi są te starożytne i dlaczego Terminator o imieniu Dzierzba decyduje się na przyjęcie ludzkie dziecko? To tylko niektóre z pytań i przemyśleń, na które z jakiegoś powodu zespół odpowiedzialny za Engines postanowił nie odpowiadać i nie można oprzeć się wrażeniu, że reżyser po raz pierwszy nie był gawędziarzem wymaganym do wyniesienia powieści Philipa Reeve'a na wielką skalę. ekran, z oklepanymi dialogami, niezręcznym tempem i złymi występami, to podstawa tego filmu, który mógł być. Można wyczuć, jak aktorzy zmagają się z materiałem i podczas gdy jedyne rozpoznawalne twarze w tym utworze w postaci Weaving i uchwyconego w ruchu Stephana Langa próbują swoich najlepszych, szorstkich ujęć, stosunkowo nowicjusze Hilmar i Sheehan nie są w stanie zainspirować, podczas gdy azjatycka megagwiazda Jihae pojawia się zbyt późno, by dodać mu prawdziwej iskry jako jej zbuntowana pilotka Anna Fang. Ostatnie powiedzenie - W najlepszym razie niedopracowana próba stworzenia unikalnego, nowego wszechświata filmowego, w którym tylko ratunkiem są jakieś zgrabne ozdoby wizualne, Mortal Engines jest bliski całkowicie pozbawionego uroku i pozbawionego życia ćwiczenia w tworzeniu filmów o dużym budżecie, które wydaje się być jednym z rozwijających się liczba poważnych awarii w 2018 roku. 2 Minionki na 5

Łukasz Wróbel

Kiedy usłyszałem nazwę i koncepcję filmu (o dużych miastach na kółkach) pomyślałem sobie, co za głupi pomysł i zmarnowałem talent i pieniądze na CGI. Jednak uważam, że film jest dość zabawny. Dobre części: jak wszyscy wspominali w swoich recenzjach: wizualizacje/CGI. Piękna sceneria i dekoracje, żywe kolory, widowiskowe bitwy, bardzo dobra kinematografia, bardzo dynamiczna. Akcja i oczekiwanie trwają niemal bez przerwy. Brak czasu w łazience.Wysoka wydajność Hugo Weavingmocna wydajność Stephena Langa i zespołu CGI dla postaci Chyżwara Teraz, jeśli myślisz o filmie jako o nowoczesnej bajce dla dzieci i młodzieży, to jest więcej niż w porządku. Jeśli oczekujesz więcej... Cóż, oto złe rzeczy: samo w sobie brakuje logiki. Po tym, jak wojna światowa niszczy zaawansowany etap ewolucji, do którego dotarła ludzkość, pozostali ludzie budują ogromne ruchome wyspy na lądzie, które poruszają się na gąsienicach, kołach lub nogach, aby zbierać… coś. Podczas gdy inni budują wspaniałe miasto chronione murem. Jak wspominali inni, film próbuje dopasować wiele rzeczy z książek w dwie godziny i to się nie udaje. Postacie nie mają głębi, złożoności i nie ma do nich prawdziwego emocjonalnego przywiązania. Zbyt duże podobieństwo do Mad Maxa. Nie ma w tym żadnych wielkich nazwisk, z wyjątkiem Hugo Weavinga i oczywiście Petera Jacksona jako pisarza fabuła jest przewidywalna, z dziurami, a jej głównym celem jest uzasadnić akcję i efekty specjalne. Irytujące frazesy zarówno w postaciach, liniach, jak i historii (mądra stara Azjatka, wojowniczka itp.). Och i tak, SPOILER ALERT jest prawdziwy moment "jestem twoim ojcem"... Jednak filmowi udaje się zabawić. Szkoda, że ​​to była klapa kasowa. Prawdopodobnie ze względu na sam koncept, który trudno sprzedać, brak skutecznego marketingu, złe recenzje krytyków i przede wszystkim brak wielkich nazwisk, które wzbudziłyby zainteresowanie. Nie wspominając już o rywalizacji z innymi filmami z tego samego okresu, takimi jak Aquaman. Wniosek: nie pożałujesz obejrzenia filmu, jeśli chcesz zobaczyć oszałamiającą wizualnie nowoczesną bajkę. Ale nie oczekuj Władcy Pierścieni.

Arkadiusz Kubiak

Zwiastun

Podobne filmy

Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów

Captain America: Civil War