Odkąd zmiażdżył go motocykl, czarujące życie Williama „Dzikiej woli” Traynora jako korporacyjnego najeźdźcy zamieniło się w koszmar prawie sparaliżowanej agonii na wózku inwalidzkim i gorzkiej samotności. Jego bogaci, ale zdesperowani rodzice, właściciele wielkiego dworu i średniowiecznego zamku w brytyjskim mieście, zatrudnili doskonałego pielęgniarza Nathana do wszelkiej pomocy medycznej, ale czekają na piąte przesłuchanie o dobrze płatną pracę jako stały towarzysz. Jedynym kwalifikującym się kandydatem tym razem jest miejscowa Lou Clark, córka bezrobotnego robotnika, który nigdy nie pracuje dłużej niż kilka dni. Tym razem jednak zaniedbuje swojego zazdrosnego narzeczonego Patricka, lokalnego przedsiębiorcę nagradzającego sportowców w siłowni, próbując zrobić wszystko, aby związać się z Willem, który powoli zaczyna dbać o jej firmę na tyle, by znów żyć, nawet publicznie i za granicą, i przedstawić ją społeczeństwu. Jednak jego nieuleczalny stan, niezwykle podatny na wszelkie infekcje, nadal dyktuje jego determinację, aby uzyskać legalną eutanazję w Szwajcarii po sześciu miesiącach dogłębnego namysłu, który obiecał swoim rodzicom.

Absolutnie genialny film. Ci, którzy krytykują go za zajmowanie się tematem niepełnosprawności, powinni spojrzeć poza fakt, że Will jest niepełnosprawny i spojrzeć na film w świetle tego, czym ma być, wzruszającym, romantycznym filmem. Emelia Clarke jest świetna. Sam Claflin jest genialny. Zdecydowanie trzeba zobaczyć film.

Dorota Borowska

Ten film zbiera różne recenzje, ale naprawdę mi się podobał. Bardzo słodko-gorzki film, który sprawi, że poczujesz się jednocześnie szczęśliwy i smutny. Nigdy nie czytałem książki, na której opiera się ten film. Ale czasami filmy nigdy nie mają szczegółowych książek, na których są oparte. Pięknie dobrze zrobiona opowieść o Louisie (Emilia Clarke) 26-letniej, która znajduje pracę, opiekując się Willem (Sam Claflin) młodym miliarderem, który po wypadku dwa lata wcześniej jest przykuty do wózka inwalidzkiego. ręce i nogi zniknęły. Na początku Will nie chce tam Louisii, a ona robi co w jej mocy, aby go znosić. Ale wkrótce tworzy całkiem przyjaźń, uczy go znów cieszyć się życiem, a on pokazuje jej, że jest żądna przygód w życiu. Ale pytanie brzmi, czy to będzie trwało? Podoba mi się chemia między Claflinem i Clarke'em, w żadnym momencie nie wydaje się wymuszona. Naprawdę kupiłam uczucie, jakie do siebie żywią. Czasami wydajność Clarkesa wydaje się zbyt kreskówkowa, ale w większości nadal jest dobra. Claflin jest wiarygodny, a pytanie brzmi, jak byś się czuł, gdybyś był w jego butach. Nie obchodzi mnie, co mówią krytycy, to był doskonale zrobiony, słodko-gorzki film.

Jakub Ostrowski

Czasami czuję, że ludzkość zapomniała lub nigdy tak naprawdę nie wiedziała, co to znaczy naprawdę kogoś kochać. Jojo Moyes oczywiście nie jest jedną z tych osób. Miłość nie jest pożądaniem, które odczuwamy na początku związku. Nie jest to przemyślana wizja, jaką zestawiamy, jak może wyglądać przyszłość ani jak bardzo jesteśmy kompatybilni. Nie chodzi o sukces finansowy potencjalnego partnera. Z pewnością nie chodzi tylko o seks, choć trudno byłoby dojść do takiego wniosku, skoro media generalnie mocno popierają tę ideę. To niezaprzeczalne, przytłaczające przyciąganie z naszych serc, które rośnie tylko wtedy, gdy naprawdę pozwalamy sobie na kogoś bezinteresownie. Dziękuję Jojo, że tak pięknie to rozegrałeś. Dziękuję Emelii i Samowi za poznanie tego doświadczenia lub za bajeczne, przekonujące przedstawienie go na ekranie. Ten film jest przyjemnością do obejrzenia i spojrzeniem na to, jak to jest być osobą, która żyje z moralnym sumieniem, otwartym umysłem, szacunkiem dla przekonań innych niż twoje i pragnieniem zobaczenia tego, co najlepsze w świat. Po obejrzeniu tego czuję się całkowicie oczyszczona z negatywności i odnowiła się moja nadzieja na świat. Wspaniałe doświadczenie!

Bianka Lewandowska

Jak tak wielu ludzi może pomylić ten film, zwłaszcza krytycy? Punktem kulminacyjnym filmu jest kreacja Emelii Clarke. Jest rozczochrana i roztrzepana, całkowicie urocza i cudowna. Zdjęcia z kamery są wspaniałe, a ścieżka dźwiękowa nie ma sobie równych. Lou (Emilia Clarke) dostaje pracę jako opiekunka mężczyzny (William), który jest sparaliżowany mniej więcej od szyi w dół. Rozwija się pączkująca przyjaźń/romans; i jest to w 90% dobry film. Krytyka filmu, że przedstawia życie z głęboką niepełnosprawnością jako prawie bezwartościowe, jest całkowicie błędna. Film przedstawia życie Williama jako wartościowe i cenne. Jest to własny osąd Wilhelma, że ​​jego życie nie może toczyć się tak, jak jest i że wolałby umrzeć. W związku z tym film ma tendencję do bagatelizowania bólu i cierpienia, których doświadcza William. Zamiast tego skupia się na dobrych czasach i cennych chwilach, które spędza Lou. I jak już wspomniano, postać Lou jest całkowicie urocza. Jestem zakochany.

Alan Wiśniewski

Praca Emelii Clarke nad Grą o Tron to jedyny powód, dla którego obejrzałem ten film. Od czasu do czasu jest transcendentna w tej roli, gdzie musi trzymać brwi na wodzy, a ja chciałem zobaczyć, co by się stało, gdyby jej zdumiewająco ruchliwe brwi zostały uwolnione... uwolnione jak jej smoki. W tym filmie jest wiele solidnych rzeczy. Historia (młodej kobiety, która opiekuje się sparaliżowanym młodym mężczyzną) jest mocna, reżyseria i zdjęcia dobre, choć nie wyjątkowe, scenariusz również dobry, nie wyjątkowy, drugoplanowa obsada (zwłaszcza Janet McTeer i Charles Dance) i prowadzenie mężczyzna (Sam C.) całkiem nieźle, a emocjonalne nuty, które uderza, choć wszystkie przewidywalne i często nieco przeładowane (opuchlizna wskazówka, krzepiąca muzyka...), brzmią wystarczająco prawdziwie, by dać nieskrępowany romans. Więc nie do końca w moim typie filmu. Ale z radością mogę powiedzieć, że byłem (prawie) całkowicie pochłonięty występem Clarke'a. Jej postać w niczym nie przypomina jej roli GoT, ale pod wieloma względami jest rolą równie opartą na fantazji (ale z niezdarną nieśmiałością i pasiastymi legginsami zamiast ognioodpornej skóry i smoków) -- a Clarke'owi udaje się wyciągnąć tę postać z romantycznej fantazji do wiarygodność tak skutecznie, jak urzeczywistnia swoją rolę Matki Smoków. Ma kombinację charyzmy, fizycznego piękna, aktorskich kotletów i wewnętrznej świetlistości, aby przyciągnąć całkiem miłego, 7 na 10, rozgrzewającego serca do zaklinacza 9 na 10.

Fabian Kaczmarczyk

Zwiastun

Podobne filmy

Trzy orzeszki dla Kopciuszka

Tři oříšky pro Popelku