Młody dorosły Harold Chasen, samotny i pozbawiony przyjaciół z wyboru, ma obsesję na punkcie śmierci. Fascynacja ta przejawia się w inscenizacji własnych fałszywych samobójstw, prowadzeniu karawanu i chodzeniu na pogrzeby, nawet osób, których nie zna, a wszystko to ku jego rozczarowaniu. zirytowana bogata matka, z którą mieszka. Pani Chasen jest zdeterminowana, aby Harold był „normalny”, w tym wysyłając go na terapię, aby uporał się z jego problemami i znaleźć mu dziewczynę przez komputerowy serwis randkowy. To na serii pogrzebów Harold spotyka Maude, u progu jej osiemdziesiątych urodzin, która również uczestniczy w pogrzebach nieznajomych. W przeciwieństwie do Harolda, Maude ma obsesję na punkcie życia – a dokładniej swojego życia – robi wszystko, co chce, by sprawić sobie przyjemność, niech to diabli, co myślą inni i jak mogą na nich wpłynąć. Ponieważ nie może zabrać ze sobą dóbr materialnych, bardziej interesują ją doświadczenia, wszelkimi dobrami materialnymi, które posiada – często „pożyczyła” bez pytania – tylko po to, by te doświadczenia pogłębiać. Ich przyjaźń opiera się początkowo na tym, jak druga osoba może wspierać własne priorytety. Ale gdy Maude pokazuje Haroldowi, jak naprawdę żyć, Harold zakochuje się w niej. Ich związek, już ograniczony w czasie przez czystą matematykę, jest jeszcze bardziej ograniczony, ponieważ Maude pokazuje mu nie tylko, jak dobrze żyć, ale dobrze umrzeć.

Autodestrukcyjny i potrzebujący bogaty nastolatek Harold (Bud Cort) ma obsesję na punkcie śmierci i spędza wolny czas uczestnicząc w pogrzebach, oglądając rozbiórki budynków, odwiedzając złomowiska, symulując samobójstwa, próbując zwrócić uwagę swojej obojętnej, snobistycznej i egocentrycznej matki oraz organizując sesje ze swoim psychologiem. Kiedy Harold spotyka siedemdziesięciodziewięcioletnią Maude (Ruth Gordon) anarchistkę na pogrzebie, zostają przyjaciółmi, a starsza pani wyjawia mu inne perspektywy cyklu życia. Tymczasem jego matka zaciąga go na serwis randkowy i próbuje zmusić Harolda do wstąpienia do wojska. W dniu osiemdziesiątej rocznicy istnienia Maude Harold oświadcza się jej, ale odkrywa prawdę o końcu cyklu życia. Kultowy „Harold i Maude” był ogromnym sukcesem w Brazylii dla ludzi z mojego pokolenia, z odświeżającą i zabawną ekspozycją tematów takich jak śmierć, miłość i życie poprzez przyjaźń i miłość nastolatka i siedemdziesięcioletniej kobiety. Skomplikowany Harold to młody mężczyzna, który potrzebuje uwagi swojej obojętnej matki. W dzieciństwie znalazł jedyny moment, w którym naprawdę martwiła się o niego po poważnym wypadku w szkole, a on udaje samobójstwa, próbując odzyskać tę samą uwagę. Maude jest anarchistyczną staruszką nie przywiązaną do rzeczy materialnych, takich jak nieruchomości czy kolekcje, która kradnie samochody dla własnej lokomocji. Przez kilka dni Maude daje Haroldowi lekcję życia, na zawsze zmieniając jego zachowanie i uczucia. Występy Ruth Gordon i Buda Corta w tej dziwnej historii miłosnej są niezapomniane, a ścieżka dźwiękowa z piosenkami Cat Steven to kolejny plus. Niestety „Harold and Maude” został zapomniany w Brazylii przez dystrybutorów i ani VHS, ani DVD nie zostały wydane w moim kraju; Właśnie mam taśmę nagraną z telewizji kablowej. Mój głos to osiem. Tytuł (Brazylia): „Ensina-me a Viver” („Naucz mnie żyć”)

Bartek Sikorski

HAROLD I MAUDE to jedna z najbardziej dziwacznych komedii, jakie kiedykolwiek powstały, zarówno podnosząca na duchu, jak i przezabawna. Niedawno znalazł się na liście 100 najśmieszniejszych filmów wszech czasów AFI (#45). Nie żeby lista cokolwiek znaczyła, nie zawierała DUMB & DUMBER, najzabawniejszego filmu, jaki kiedykolwiek powstał, ale zgodziłam się z tym wyborem. Bud Cort jest Haroldem, chorobliwym nastolatkiem zaniedbywanym przez bogatą matkę (Vivian Pickles), który spędza czas próbując umówić go na randki w ciemno. Harold lubi udawać, że się zabił, aby zwrócić na siebie uwagę matki, i wyciąga z rękawa makabryczne sztuczki, by odstraszyć randki w ciemno. Hobbystycznie chodzi na pogrzeby, a tam poznaje Maude (Ruth Gordon), beztroską starszą kobietę. Maude pomaga uczyć Harolda piękna życia i powoli się zakochują. HAROLD I MAUDE był nominowany do jakichkolwiek Oscarów, ale powinien. Bud Cort i Ruth Gordon są genialni w swoich rolach; niestety byłby to ostatni dobry film, który którykolwiek z nich nakręcili. Cort został niedawno zredukowany do niewielkiej roli w THEODORE REX, a Gordon zmarł w 1985 roku. Ale obaj są tutaj w błyskotliwych momentach w swojej karierze. Vivian Pickles jest na celowniku jako bogata, arogancka matka Harolda, która próbuje pokierować jego życiem, dopóki się nie uwolni. Maude jest z pewnością jedną z najbardziej poruszających postaci w historii kina; jej filozofie są tak bardzo prawdziwe, że nie mogłem się powstrzymać od zastosowania ich w moim życiu po zakończeniu filmu. Niektórzy widzowie mogą być zniesmaczeni myślą, że nastoletni chłopak i starsza kobieta są gorącym tematem, ale pomysł i wykonanie tego jest bardziej aktem szacunku i miłości do siebie jako ludzi niż aktem pożądania i romansu, czyniąc to moim zdaniem najbardziej romantyczny film wszech czasów. HAROLD AND MAUDE jest również opowiedziany bardzo realistycznie, dzięki czemu historia rozwija się z wdziękiem, a zakończenie skrętu jest zarówno przejmujące, jak i uspokajające. HAROLD I MAUDE to z pewnością jeden z najzabawniejszych filmów wszechczasów, ale także jedna z najważniejszych ludzkich historii.

Ada Sokołowska

Kiedy postać Cameron Diaz w komedii braci Farrelly z 1998 roku Jest coś o Mary, opisuje Harolda i Maude jako „najwspanialszą historię miłosną naszych czasów”, nie myli się zbytnio. Chociaż może to nie być konwencjonalna historia miłosna, jest wciągająca, namiętna i dziwnie wiarygodna. To był bardzo odważny krok, by zrobić film o młodym chłopcu, który zakochuje się w starej kobiecie i opowiedzieć go w tak senny sposób. W społeczeństwie, które ogólnie akceptuje starszych mężczyzn, którzy zakochują się w młodszych kobietach, odwrócenie tego trendu było niezwykle odważne, szczególnie w 1971 roku. Harold (Bud Cort) jest dwudziestolatkiem, który czuje się odizolowany i oderwany od życia ze swoją bogatą matką, która wydaje się być zainteresowana jedynie znalezieniem żony dla swojego dziwnego syna. Mając obsesję na punkcie śmierci, regularnie inscenizuje fałszywe samobójstwa na oczach swojej obojętnej i niewzruszonej matki. Wydaje się skazany na śmiertelne życie, dopóki nie spotyka 80-letniej Maude (Ruth Gordon), która wydaje się podzielać jego pasję chodzenia na pogrzeby. Maude ma zupełnie inne spojrzenie na życie i oddaje się swoim pasjom do sztuki i kultury oraz „najlepszego wykorzystania czasu na Ziemi”. Oboje stają się jednakowo zakochani w sobie, gdy Maude pokazuje Haroldowi rozkosze życia i zaczyna uczyć go grać na banjo. Gdy Harold zakochuje się w Maude, jego matka nie ustaje w poszukiwaniach żony Harolda, a po jednym fałszywym samobójstwie za dużo, postanawia wysłać go do wojska. To ten rodzaj nihilistycznego i egzystencjalnego, który mógł powstać dopiero w latach 70., pośród szaleństwa i szaleństwa wojny wietnamskiej. Harold jest dzieckiem tego pokolenia i wydaje się ucieleśniać gniew, utratę i wczesną utratę niewinności, które odczuwały dzieci tego pokolenia. Harold rodzi się w życiu pozbawionym sensu i kierunku, podczas gdy Maude żyła życiem pełnym celu, a będąc więźniem w Auschwitz (w poruszającym objawieniu – albo przegapisz to) – przetrwała trudy i krańce życia. Harold, ze swoimi uporczywymi fałszywymi samobójstwami, wydaje się tęsknić za tym. Wszystko to brzmi niezwykle ciężko, ale film eksploruje te tematy z zadziornym poczuciem humoru i dziwacznością, którą dziś powszechnie można spotkać w filmach Wesa Andersona. Czarna komedia wydaje się znacznie wyprzedzać swoje czasy. W jednej scenie Harold znajduje inną potencjalną żonę w swoim domu, rozmawiającą z matką. Wita młodą damę bardzo dojrzale i sympatycznie, tylko po to, by przeprosić i wyjść na zewnątrz z dzbanem benzyny. Gdy jego matka i młoda dama wymieniają uprzejmości, Harold może być sceną w tle przez okno oblania się benzyną, a następnie pozornie nastawienia się na żonę. Młoda dziewczyna krzyczy z przerażenia, gdy matka Harolda siedzi zakłopotana, tylko po to, by Harold pojawił się obok niej, jakby nic się nie stało. Relacja między Haroldem i Maude byłaby prawdopodobnie niewygodna i dziwna w rękach innego reżysera, ale dzięki fantastycznemu scenariuszowi Colina Higginsa i serdecznej ścieżce dźwiękowej Cat Stevens, całość jest poruszająca, głęboka i słodka. Film wywołał we mnie tyle emocji, że po przejmującej scenie finałowej potoczyły się napisy końcowe. Harold And Maude jest w równym stopniu wzruszający, inteligentny, wnikliwy, piękny i niezwykle złośliwy. www.wrath-of-blog.blogspot.com

Agata Górska

Bud Cort pojawił się w dwóch moich ulubionych (i dwóch najbardziej dziwacznych) filmach z lat 70.: „Harold and Maude” i „Brewster McCloud”. Pojawił się także w epizodzie na końcu „Sweet Charity”, kolejnego z moich ulubionych. Biorąc pod uwagę to małe wznowienie ról filmowych, na zawsze zdobył miejsce w moim sercu, podobnie jak ten film. „Harold and Maude” to skromne małe arcydzieło Hala Ashby'ego i zasługuje na to, by postrzegać je jako coś więcej niż tylko ekscentryczny, kultowy hit, doceniany przez nieliczną elitę. Trudno wyobrazić sobie inny film, którego sukces zależy tak całkowicie od doskonałego tonu. Film Ashby'ego porusza się po linie między czarną (prawie zbyt czarną) komedią a sentymentalnym (prawie zbyt sentymentalnym) patosem, ale udaje mu się to idealnie połączyć, aby stworzyć coś zupełnie niepodobnego do niczego, co kiedykolwiek widziałem. Harold jest ponurym odmieńcem z niezdrową obsesją śmierci, który lubi inscenizować własne fałszywe samobójstwa, aby przyciągnąć uwagę swojej ponurej i nieświadomej matki (Vivian Pickles w hałaśliwym przedstawieniu). Spotyka Maude (Ruth Gordon), ekscentryczną staruszkę z zamiłowaniem do szybkiej jazdy i niezrównaną żądzą życia. Maude uczy Harolda, jak cieszyć się otaczającym go światem, zamiast pozwolić mu powoli go omijać, podczas gdy Harold daje Maude kogoś, z kim może dzielić swoje dni. To boleśnie piękny film, na swój dyskretny sposób. Ashby jest królem niedopowiedzeń, a wszystko, zarówno oburzająca komedia, jak i czułe, smutne chwile, są przedstawione prosto i skutecznie. Ma świetnych aktorów w świetnej historii i ufa obu na tyle, by się cofnąć i pozwolić im działać swoją magią. Ruth Gordon daje jedną z moich ulubionych ról filmowych wszech czasów jako Maude. Łatwo byłoby odrzucić jej rolę jako łatwą, gdyby nie te ciche chwile, kiedy Maude opuszcza swoją entuzjastyczną czujność i dostrzegamy w jej życiu przebłyski smutku, że podjęła umyślną decyzję, by jej nie zwyciężyć. W tym filmie są momenty, które sprawiły, że zacząłem inaczej myśleć o świecie, w którym żyjemy. Na przykład jest scena, w której Harold i Maude siedzą nad stawem, a Harold daje Maude pierścionek, który wygrał dla niej w karnawale. . Przyciska go do piersi, dziękuje mu za to, a następnie wrzuca go do wody. Harold na początku wygląda na oburzonego, że wyrzuci jego prezent. Ale mówi: „Teraz zawsze będę wiedziała, gdzie to jest”, a zranione spojrzenie Harolda zamienia się w uśmiech zrozumienia. Gdybym mógł myśleć o życiu tak, jak postać Maude w tym filmie, wiem, że byłbym szczęśliwszą osobą. „Harold i Maude” to lśniąca perełka z lat 70. i jeden z tych filmów, które po prostu muszę oglądać od czasu do czasu. Wraz z dwoma głównymi bohaterami jest oczywiście off-the-wall Picklesa i bardzo zabawne wsparcie ze strony aktorów w pomniejszych rolach, takich jak terapeuta Harolda („obwisłe pośladki”) i jego oszalały na wojnie wujek. Do tego wspaniała ścieżka dźwiękowa składająca się z piosenek Cat Stevensa, która pięknie podkreśla ton filmu. Klasa: A +

Malwina Wójcik

Po raz pierwszy przyszedłem do Harolda i Maude z sugestii ekscentrycznego przyjaciela, który, jak sądziłem, rozbawiłbym, śledząc 34-letni film. To, co znalazłem, był jednak jednym z najbardziej niesamowitych, ale niedocenianych filmów o radościach życia, jakie kiedykolwiek widziałem. Istnieje wiele subtelnych linii, które wymagają dodatkowej ilości czasu i przemyśleń z odrobiną autorefleksji, która może wstrząsnąć samym systemem przekonań widza. Na przykład, „Ogrody zoologiczne są pełne, więzienia są przepełnione… och, jakże świat wciąż kocha klatkę”. oraz, „Maude: Najbardziej chciałabym zmienić się w słonecznik. Są takie wysokie i proste. Jakim kwiatem chciałbyś być? Harold: Nie wiem. Może jeden z nich. Maude: Dlaczego tak mówisz? Harold: Ponieważ wszyscy są do siebie podobni. Maude: Oooh, ale nie są. Patrzeć. Widzisz, niektóre są mniejsze, niektóre są grubsze, niektóre rosną w lewo, niektóre w prawo, niektóre nawet straciły kilka płatków; wszelkiego rodzaju obserwowalnych różnic. Widzisz, Harold, czuję, że większość smutku tego świata pochodzi od ludzi, którzy są tacy (wskazując na pojedynczą stokrotkę), a jednocześnie pozwalają się traktować w ten sposób (wskazując na całe pole pozornie identycznych stokrotek)” Harold i Maude opowiada o młodej osobie, która jest pełna życia i ma obsesję na punkcie śmierci, oraz starszej osobie, która zbliża się do śmierci, ale ma obsesję na punkcie życia. To, co ujawnia się w tym dziwnym zestawieniu, polega na tym, że możemy nauczyć się żyć pełnią życia, tylko podążając za lekcjami umierających. Przesłanie, które otrzymałem od Harolda i Maude, to żyć tak, jakbyś umierał!

Błażej Kowalczyk

Zwiastun

Podobne filmy